głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika lusssssss

hej  mój kapitanie! ratuj nas! toniemy w tym syfie.   nousername

kszy dodano: 6 grudnia 2010

hej, mój kapitanie! ratuj nas! toniemy w tym syfie. / nousername

uwielbiam nasze rozmowy  wiesz dlaczego? całe przesiąkają inteligencją i powagą. brat : 'eee. choo no. ' ja:  ' no co chcesz znowu?' brat: ' no chodź a nie pierdolisz bez sensu.' ja : ' no niech Ci będzie. więc co chcesz? co się stało ? ' brat: 'yyy.. mleko? ' kocham Cię idioto  jak swojego.   kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

uwielbiam nasze rozmowy, wiesz dlaczego? całe przesiąkają inteligencją i powagą. brat : 'eee. choo no. ' ja: ' no co chcesz znowu?' brat: ' no chodź,a nie pierdolisz bez sensu.' ja : ' no niech Ci będzie. więc co chcesz? co się stało ? ' brat: 'yyy.. mleko? ' kocham Cię idioto, jak swojego. / kszy

drogi mikołaju.skłamię jeśli powiem  że byłam grzeczną  przykładową córusią. ale jeżeli chcesz spełnić choć jedno z moich marzeń  to namów moją mamę na pozwolenia dla mnie na kolczyka w biodrze. możesz jeszcze dorzucić dwie karty z orange za 5zł  bo kończy mi się pakiet.   kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

drogi mikołaju.skłamię jeśli powiem, że byłam grzeczną, przykładową córusią. ale jeżeli chcesz spełnić choć jedno z moich marzeń, to namów moją mamę na pozwolenia dla mnie na kolczyka w biodrze. możesz jeszcze dorzucić dwie karty z orange za 5zł, bo kończy mi się pakiet. / kszy

'przyszłabyś na mój pogrzeb jakbym umarł..?' zapytał. po chwili zastanowienia odpowiedziałam. 'to zależy..' spojrzałam słodko . ' aaa. no dzięki siostra  boska jesteś.' zrobiłeś obrażoną minę. 'ej  chodziło mi o to że jeżeli zabiłbyś się sam to bym nie poszła..' z zaciekawieniem dodałeś to swoje boskie 'bo?' opanowałam się i powiedziałam. 'bo. wiesz. jesteś z tych  którzy tworzą mój świat. gdybyś sam odebrał sobie życie..nigdy bym Ci tego nie wybaczyła. mój świat runąłby w gruzach  rozumiesz? jesteś tak cholernie ważny że popełnienie samobójstwa przez Ciebie załamałoby mnie. nie zawiedź mnie i żyj. bo inaczej pożałujesz. kapisz?' mina Ci spoważniała. ' aż tak jestem dla Ciebie ważny?' zapytałeś. 'no  nawet nie wiesz jak..' cwaniackim spojrzeniem zjechałeś mnie wzrokiem pytając ' a lubisz mnie tak bardzo  że jesteś zdolna do największych szaleństw  na przykład do głaskania mnie po ręce? ' wybuchłam śmiechem.. 'tak debilu!' powiedziałam głaszcząc go po prawej dłoni.  kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

'przyszłabyś na mój pogrzeb jakbym umarł..?' zapytał. po chwili zastanowienia odpowiedziałam. 'to zależy..' spojrzałam słodko . ' aaa. no dzięki siostra, boska jesteś.' zrobiłeś obrażoną minę. 'ej, chodziło mi o to,że jeżeli zabiłbyś się sam to bym nie poszła..' z zaciekawieniem dodałeś to swoje boskie 'bo?' opanowałam się i powiedziałam. 'bo. wiesz. jesteś z tych, którzy tworzą mój świat. gdybyś sam odebrał sobie życie..nigdy bym Ci tego nie wybaczyła. mój świat runąłby w gruzach, rozumiesz? jesteś tak cholernie ważny,że popełnienie samobójstwa przez Ciebie załamałoby mnie. nie zawiedź mnie i żyj. bo inaczej pożałujesz. kapisz?' mina Ci spoważniała. ' aż tak jestem dla Ciebie ważny?' zapytałeś. 'no, nawet nie wiesz jak..' cwaniackim spojrzeniem zjechałeś mnie wzrokiem pytając ' a lubisz mnie tak bardzo, że jesteś zdolna do największych szaleństw, na przykład do głaskania mnie po ręce? ' wybuchłam śmiechem.. 'tak debilu!' powiedziałam głaszcząc go po prawej dłoni. /kszy

 pezet. teksty kszy dodał komentarz: /pezet. do wpisu 6 grudnia 2010
'a dasz mi gumeeee ? ' na stole masz.   odpowiedziałam. 'nie  nie. ja chcę tą Twoją.' hmm  bez namysłu zbliżyłeś się do mnie po czym pocałowałeś  przekazując Ci gumę nie mogłam się przemóc i skończyć. cholernie dobrze mi z Tobą.   kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

'a dasz mi gumeeee ? ' na stole masz. - odpowiedziałam. 'nie, nie. ja chcę tą Twoją.' hmm, bez namysłu zbliżyłeś się do mnie po czym pocałowałeś, przekazując Ci gumę nie mogłam się przemóc i skończyć. cholernie dobrze mi z Tobą. / kszy

a moją miłość przysypał wczesny śnieg.   kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

a moją miłość przysypał wczesny śnieg. / kszy

jesteśmy siostrami. kłócimy się  normalne. Ty miałaś w życiu zawsze trochę łatwiej  zawsze Ci się upiekło miałaś lepsze układy z tatą zawsze to Ty jeździłaś na zakupy dostałaś fajniejszy rower na komunie. wczoraj  gdy siedziałam i pisałam kartkę  zaczęłaś gadać. 'wiesz co. dostałam od chrzestnej 100zł. i pomimo tego  że jesteś pierdoloną bałaganiarą  że ja tutaj wczoraj sprzątałam  a u Ciebie na biurku i łóżku już jest syf i że czasami mnie tak wkurwiasz jak mało kto  to dam Ci połowę tej kasy.' odłożyłam długopis i gapiłam się na nią jak na czubka. ona? Przecież mówiła  że jest zdolna oddać mnie za płytę Sumptuastica. chce mi dać kasę? zapytałam 'a co z  bluzą z adasia?' ze śmiechem odpowiedziała ' dałnie  bierz dopóki się nie rozmyślę  bluza nie zając  nie ucieknie. korzystaj z tego  mikołajki są nie ? '  hmm okej. kocham Cię wredna małpo. nie dlatego że dałaś mi te 50zł. pokazałaś się z innej strony niż zawsze. wiem  że Ty będziesz  mam Cię i to jest pewne. na 100 procent.  kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

jesteśmy siostrami. kłócimy się, normalne. Ty miałaś w życiu zawsze trochę łatwiej, zawsze Ci się upiekło,miałaś lepsze układy z tatą,zawsze to Ty jeździłaś na zakupy,dostałaś fajniejszy rower na komunie. wczoraj, gdy siedziałam i pisałam kartkę, zaczęłaś gadać. 'wiesz co. dostałam od chrzestnej 100zł. i pomimo tego, że jesteś pierdoloną bałaganiarą, że ja tutaj wczoraj sprzątałam, a u Ciebie na biurku i łóżku już jest syf i że czasami mnie tak wkurwiasz jak mało kto, to dam Ci połowę tej kasy.' odłożyłam długopis i gapiłam się na nią jak na czubka. ona? Przecież mówiła, że jest zdolna oddać mnie za płytę Sumptuastica. chce mi dać kasę? zapytałam 'a co z bluzą z adasia?' ze śmiechem odpowiedziała ' dałnie, bierz dopóki się nie rozmyślę, bluza nie zając, nie ucieknie. korzystaj z tego, mikołajki są nie ? ' hmm okej. kocham Cię wredna małpo. nie dlatego,że dałaś mi te 50zł. pokazałaś się z innej strony niż zawsze. wiem, że Ty będziesz, mam Cię i to jest pewne. na 100 procent. /kszy

nie spodziewałabym się tego  że pomimo tego strasznego bólu w biodrze  że pomimo leżenia w 4 zaspach w środku miasta  że pomimo posiadania śniegu dosłownie w każdej części mojego wczorajszego ubioru  pomimo picia wódki ze słoika i popijania tymbarkiem  pomimo wracania taksówką i tego wszystkiego  nie pomyślałabym nawet  że jesteśmy sobie tak bliscy i że tak dobrze mi z Wami jest.  kszy

kszy dodano: 6 grudnia 2010

nie spodziewałabym się tego, że pomimo tego strasznego bólu w biodrze, że pomimo leżenia w 4 zaspach w środku miasta, że pomimo posiadania śniegu dosłownie w każdej części mojego wczorajszego ubioru, pomimo picia wódki ze słoika i popijania tymbarkiem, pomimo wracania taksówką i tego wszystkiego, nie pomyślałabym nawet, że jesteśmy sobie tak bliscy i że tak dobrze mi z Wami jest. /kszy

jechałeś już do domu  ja miałam zostać w mieście. staliśmy na przystanku czekając na autobus. Twoi koledzy wsiadali na wcześniejszym przystanku. nie widziałam się dzisiaj z nimi. kiedy autobus przyjechał  wbiłam się z Tobą do niego  podeszłam do nich  przywitałam się z nimi i od razu pożegnałam  po czym wysiadłam na następnym przystanku. kiedy wysiadłam  dostałam od Ciebie smsa  że mnie nie ogarniasz. oj Kotek  nie tylko Ty.   aff

aff dodano: 4 grudnia 2010

jechałeś już do domu, ja miałam zostać w mieście. staliśmy na przystanku czekając na autobus. Twoi koledzy wsiadali na wcześniejszym przystanku. nie widziałam się dzisiaj z nimi. kiedy autobus przyjechał, wbiłam się z Tobą do niego, podeszłam do nich, przywitałam się z nimi i od razu pożegnałam, po czym wysiadłam na następnym przystanku. kiedy wysiadłam, dostałam od Ciebie smsa, że mnie nie ogarniasz. oj Kotek, nie tylko Ty. / aff

dzisiaj  gdy poszliśmy na miasto  powiedziałam  że dostaniesz kijem w dupę  odpowiedziałeś  że nie mam kija. ogarnęłam jakiegoś pana odśnieżającego chodnik jakieś 20 metrów od nas  więc z bananem na gębie powiedziałam  że ten pan ma. stwierdziłeś  że się nie odważę.  no to patrz.    krzyknęłam i poszłam w stronę tego mężczyzny. podeszłam do niego i zapytałam się  czy mogę na chwilę pożyczyć łopatę. nie mógł zrozumieć  po co mi ona  ale dał. wróciłam do Ciebie i walnęłam Ci nią w tyłek  po czym ładnie podziękowałam i oddałam łopatę.śmiałeś się ze mnie z 10 minut. spadłeś aż ze schodków baru  pod którym staliśmy. nie wierzyłeś we mnie  a jednak.. ja się nie wstydzę  kolego.   aff

aff dodano: 4 grudnia 2010

dzisiaj, gdy poszliśmy na miasto, powiedziałam, że dostaniesz kijem w dupę, odpowiedziałeś, że nie mam kija. ogarnęłam jakiegoś pana odśnieżającego chodnik jakieś 20 metrów od nas, więc z bananem na gębie powiedziałam, że ten pan ma. stwierdziłeś, że się nie odważę. "no to patrz." - krzyknęłam i poszłam w stronę tego mężczyzny. podeszłam do niego i zapytałam się, czy mogę na chwilę pożyczyć łopatę. nie mógł zrozumieć, po co mi ona, ale dał. wróciłam do Ciebie i walnęłam Ci nią w tyłek, po czym ładnie podziękowałam i oddałam łopatę.śmiałeś się ze mnie z 10 minut. spadłeś aż ze schodków baru, pod którym staliśmy. nie wierzyłeś we mnie, a jednak.. ja się nie wstydzę, kolego. / aff

wyszłam z kibla żeby iść po kurtkę  a później do domu. proste. byłam już na łączniku kiedy usłyszałam głos kumpla. ' eee . czekaj.'  wiedziałam  że mówi do mnie. nie odwracałam się  ale stanęłam i czekałam. podszedł ze swoimi kumplami  jeden zagadał 'co tam?' spojrzałam na niego z litością i odpowiedziałam  że nic  po czym zaczęliście wrzucać zimny śnieg za moją bluzkę. blokowało mnie 4 chłopaków przy tym coraz z większą podnietą atakowali mnie kawałkiem przyrody. Ty tego nie robiłeś. nawet jeśli przyłączyłbyś się do tych starań  to i tak długo bym się na Ciebie nie gniewała  bo wiesz. do Ciebie mam taki jakiś wyjątkowy stosunek skarbie.   kszy

kszy dodano: 3 grudnia 2010

wyszłam z kibla żeby iść po kurtkę, a później do domu. proste. byłam już na łączniku kiedy usłyszałam głos kumpla. ' eee . czekaj.' wiedziałam, że mówi do mnie. nie odwracałam się, ale stanęłam i czekałam. podszedł ze swoimi kumplami, jeden zagadał 'co tam?' spojrzałam na niego z litością i odpowiedziałam, że nic, po czym zaczęliście wrzucać zimny śnieg za moją bluzkę. blokowało mnie 4 chłopaków przy tym coraz z większą podnietą atakowali mnie kawałkiem przyrody. Ty tego nie robiłeś. nawet jeśli przyłączyłbyś się do tych starań, to i tak długo bym się na Ciebie nie gniewała, bo wiesz. do Ciebie mam taki jakiś wyjątkowy stosunek skarbie. / kszy

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć