 |
|
Oczy przywykły do ciemności. Zarysy kształtów, dziś nie budzą strachu, ale wywołują ulgę. Twardy grunt pod moimi nogami przypomina mi dno, na którym się znalazłam. O, jak dziwnie zabrzmiała harmonia bólu w oceanie niezakłóconej ciszy. Przeraża mnie tylko idealna kompozycja tego zestawu. Mokra rosa pieści moje nagie ramiona. Podmuch wiatru, niczym opuszki palców, dotyka mi nieśmiało bladą twarz. Świat dopasował się do melodii z mego umysłu. Mała, słona kropla spływa mi po policzku. A może to rosa? A może to sen?
|
|
 |
|
cz.2. Umieram, ale nie mogę się powstrzymać od przeczytania tego do końca: 'Mała, naprawdę nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie'. Moje czynności życiowe powoli wracają do normy. Piszesz o naszym spotkaniu, opisujesz wszystkie szczegóły mojego wyglądu, mój śmiech i zachowanie. Jestem zażenowana, zasłaniam ręką twarz, zakrywając uśmiech. Najbardziej jednak z całego listu dotyka mnie na końcu wyraz 'Twój'. Uśmiecham się zamykając oczy i odchylając głowę do tyłu. Jestem pewna, że każdy poprzedni uśmiech jest tylko nikłym odbiciem TEGO uśmiechu, 100% szczęścia.
|
|
 |
|
cz.1. Obracam w dłoni małą, białą kopertę. Przypatruję się starannie napisanym, lekko koślawym literom mojego nazwiska. Uśmiecham się błogo i zamykam w pokoju. Powoli otwieram tajemnicze opakowanie. Nie mogę zrobić tego za szybko, choć ręce drżą mi z podekscytowania. Wykładam złożoną kartkę i wącham papier. Braknie mi oddechu, naprawdę jest na nim Jego zapach! Szelest rozkładanej kartki doprowadza mnie niemal do szaleństwa. 'Moja Kochana'. Serce zamienia się w bębenek, w który uderza stado dzikusów. Czytam z wypiekami na twarzy maczkiem napisane słowa, Twoje Słowa. Powoli chłonę treść, zamieram przy '..nie jestem pewien czy powinienem być z Tobą'. Siadam i patrzę beznamiętnym wzrokiem przez okno.
|
|
 |
|
I WANNA BE A FUCKING WIZARD !
|
|
 |
|
-Co byś zrobiła gdybym dziś umarł ?
-Umarłabym jutro.
|
|
 |
|
Po pijanemu był pewien, że ją kocha, ale na trzeźwo nie był pewien czy ona istnieje.
|
|
 |
|
życie zazwyczaj trwa za krótko,
chcesz coś powiedzieć – no to mów.
|
|
 |
|
Bo to takie cudowne dla kobiety, kiedy wie, że ktoś żył jakimś filmem, który kręcił z nią sobie w głowie.
|
|
 |
|
cześć, zgadnij jak masz na imię.
|
|
 |
|
Adrian: *pali skręta* oooooooo idzie bania! Marcin: ej koleś zaciągnąłeś się tylko raz! Adrian: nie no ja miałem na myśli moją koleżankę, bania. *wszyscy odwracają się i patrzą na zajebiście ładną blondynę, która dziś również postanowiła spędzić z nami dzień pod klatką niż iść na lekcje* Bania: nie wiedzieliście, że mówią na mnie bania? / faaaaajni jesteście.
|
|
 |
|
szczęśliwy człowiek to ten, który niczego nie pragnie. Może to jest moje pragnienie?
|
|
|
|