 |
|
wciąż lepiej przeżyć coś niż obejrzeć o tym film.
|
|
 |
|
odezwij się czasem
ciekawy jestem
gdzie i z kim teraz
umierasz
|
|
 |
|
jest taki moment, w którym zaczynasz widzieć trochę inne rzeczy, trochę więcej.
|
|
 |
|
podczas kiedy jedna się starała, druga już w jego drzwiach stała.
|
|
 |
|
pośród miliona obcych twarzy szukała tej jednej, której uśmiech znała lepiej niż piosenki Bas Tajpana. ♥
|
|
 |
|
jakoś mówić ci o tym wielkim i wszystko przesłaniającym przeżyciu, jakim dla mnie jesteś.
|
|
 |
|
Kocham cię nie w mroku wiary, ale w codziennej, dręczącej niepewności.
|
|
 |
|
Kocham cię nie w mroku wiary, ale w codziennej, dręczącej niepewności.
|
|
 |
|
Biorę ją do siebie. Coraz bliżej. Pssssyt. Całuję ją. Powoli. Drobnie.
W drobne usta. Wyrywam drobinki smaku. Smakuje jak krem. Nie chcę już wywalać z siebie jej języka, myć po nim zębów. Chcę, żeby ten język wlazł mi w przełyk, aż do żołądka i odkaził duszę. Bliżej. Jeszcze.
|
|
 |
|
Zaledwie rozdzieliło nas parę godzin, parę ulic, już mój żal nazywa się żal, a moja miłość nazywa się miłość. W miarę upływającego czasu będę czuł coraz mniej, wspominał coraz więcej.
|
|
 |
|
moje serce oplotła dzika miłość. jak drut kolczasty wbiła się w każdy jego cal.
|
|
 |
|
pokochałam go mocno. mocniej, niż mogłam sobie to wymarzyć.
|
|
|
|