 |
|
mgła już opadła, wszyscy zawiedli, rozczarowanie to chleb powszedni, nie są możliwe już happy end'y, wszystko jest jasne, pierdol to, biegnij.
|
|
 |
|
Cały czas życie w jakąś akcję cię pakuje, tu w wielu spojrzeniach, tęsknota za rozumem.
|
|
 |
|
on kochał zwierzęta, był zawsze dobrym chłopcem, kroczy pewnie z dubeltówką pod prochowcem. nie sprawiał kłopotów, był dobrym synkiem, półautomat w drugiej ręce z pełnym magazynkiem, nie mogę uwierzyć, tylko nie mój dzieciak, bodycount, głowa pierwsza, druga, trzecia, zawsze pomocny, to uczciwy człowiek, z przyłożenia strzał, płacz i krzyki kobiet.
|
|
 |
|
nocny pasażer, o którym nikt nic nie wie, poza zasięgiem wzroku, tam gdzie żyją cienie.
|
|
 |
|
Twoje drugie ja, drugie serce, druga twarz,tam gdzie wszystko lepi sie od krwi, cuchnie mordem. rozdwojenie jaźni, autoportret.
|
|
 |
|
Na pohybel wszystkim o tym jak przegiąć pałę.
|
|
 |
|
Wyjdź z domu na świat, którego nie ma w reklamach.
|
|
 |
|
FIZYKA : Były dwa wielbłądy... jeden był zielony. Ile waży piasek na pustyni gdy jest ciemno?
|
|
 |
|
-pokaż trochę kultury głupku ! -aa, weź spieprzaj. -i to jest ta twoja kultura ? -noo, przecież mogłem powiedzieć spierdalaj. no ej, wiesz jak ? (; / rozmowa z kumplem
|
|
 |
|
kłamie. gdyby na prawdę wiedziała co to miłość, a co dopiero nieodwzajemniona, nigdy nie żartowałaby z czyiś uczuć. / tekst kumpla, gdy opowiadałam mu pewną historię
|
|
 |
|
wiesz co mnie najwięcej kosztowało ? powstrzymanie napływających do oczu łez i powiedzenie po prostu, że to już przeszłość, kiedy myślałam, że już spokojnie daję sobie bez niego radę. / schowalimimisia
|
|
 |
|
nie wiedziałam jeszcze jak, ale czułam kiedy czasami byłeś podobny do niego. wtedy jednym słowem poprawiałeś mi humor, albo kiedy nie wiadomo skąd czułeś, że coś jest nie tak. tak, wiem. - nie mogę każdego chłopaka porównywać do niego, ale czasami nie potrafiłam się pohamować. mimo wszystko cieszyłam się, że jednak wieloma rzeczami się różnicie. nawet jeżeli ty jesteś oddalony o setki kilometrów, ale przynajmniej jesteś moim przyjacielem, a on chociaż jest blisko to i tak nawet na to u niego nie mogę liczyć. / CZĘŚĆ 2 / schowalimimisia
|
|
|
|