 |
|
Nienawidzę Cię za wszystko. Za to, że dałeś mi tą cholerną nadzieję, z której i tak nic nie wyszło. Za nieprzespane noce i litry połykanych łez. Nienawidzę Cię za wiele rzeczy, a przede wszystkim za to, że mimo tego jak doskonale Cię znam wciąż Cię kocham, czując się z tym żałośnie.
|
|
 |
|
Ile musisz stracić szans, by te jedną wykorzystać.
|
|
 |
|
Ile jeszcze będziesz śnił, o tym czego mieć nie możesz.
|
|
 |
|
Ile jeszcze będziesz pił, by się później czuć najgorzej.
|
|
 |
|
Ile jeszcze będziesz trwał, często w błędnych przekonaniach.
|
|
 |
|
Ile jeszcze będziesz prał brudy, co nie są do wyprania.
|
|
 |
|
"Stoję samotnie pośród tłumu, zostałam z niczym, bez uczuć. Jak coś poczuć, gdy serce milczy?
Dziś widziałam zbyt wiele, o jeden obraz za dużo. Dla Ciebie nie mam już miejsca, gdy marzenia się kruszą.
Wiesz, stoję sama między szeptem a ciszą. Wiesz jak to jest gdy się myśli kołyszą? W głowie, która nie chce już tego, co było? Jesteś niewywołaną kliszą dla mnie. Jesteś ciszą, która usypia mnie, gdy próbuję powstać. Męczy mnie, zabija, gdy nie zamierzam poddać się. Stoisz obok, ale jakby Cię nie było, zapomniałam o Tobie, nawet jeśli byłeś słodką chwilą.."
|
|
 |
|
powiedz jak zapomnieć? wyjechać? zostać? nie myśleć? tylko jak.. kiedy to cholerne uczucie wciąż jest we mnie. cały czas Cię kocham, a powinnam zapomnieć..
|
|
 |
|
nie zapomnisz, ale kiedyś po prostu przestanie boleć
|
|
 |
|
To nie miłość, a taniec po orbicie myśli. Na krawędzi uczuć, labiryntu składasz kroki nie do taktu.
Przestrzeń dźwięku ciszy sączy krew spijaną z ust.
Uliczne lampy wciąż płoną. Bezsenność. Świta.
Tym końcom nigdy nie będzie końca.
Umarłe płuca w których zamiast powietrza toczy się woda.
Dziś z nieba spadnie tylko manna, nie dotykając Ciebie.
Przesiąknięty wspomnieniami do szpiku kości stworzysz lepszy obraz jutra.
Rzeczywistość zamyka Ci usta.
Na barkach niesiesz już tylko słońce.
|
|
 |
|
Za dużo bólu. Za dużo miłości. Już tego nie chciał. Tęsknił za kamieniem. Chłodnym i twardym. Tak innym niż miękkie i ustępliwe, podatne na zranienia i nabrzmiałe od łez ciało./slodkaastrawberry
|
|
|
|