 |
|
Pragnę móc znowu normalnie funkcjonować. Skoro nie dla Niego to dla innego,może i lepszego dla mnie szczęścia. / i.need.you
|
|
 |
|
Pragnę móc znowu normalnie funkcjonować. Skoro nie dla Niego to dla innego,może i lepszego dla mnie szczęścia. / i.need.you
|
|
 |
|
Pamiętaj. Życzenia czasami się spełniają, więc uważasz czego sobie życzysz / i.need.you
|
|
 |
|
Nie ma cię tak długo. Zniknąłeś tak szybko jak szybko wszedłeś do mojego życia. Ból jest troszkę mniejszy, podświadomość powolutku wraca do swojej wcześniejszej formy, dłonie zaczynają przyzwyczajać się do zimna, usta zapomnają już o wszystkich pocałunkach, ale jesteś jeszcze w moim sercu, choć już cię nie czuję. Wiem, że nie istniejesz. / i.need.you
|
|
 |
|
chyba zaczynam nie chcieć tu być / i.need.you
|
|
 |
|
Chcę ciebie tu i teraz / i.need.you
|
|
 |
|
Mija rok. Ja jestem tu, ty jesteś tam / i.need.you
|
|
 |
|
wracałam do domu, było już dosyć późno. słuchając muzyki spacerkiem szłam przez mój ulubiony park. to właśnie w nim spędzałam najwięcej czasu z Tobą. zawsze przypominały mi się wspólnie spędzone chwile, których tak cholernie mi brakowało. nawet nie masz pojęcia jak bardzo byłeś ważny i jak doceniałam Twoją obecność. zrobiło mi się smutno na samą myśl, że nie mogę już powiedzieć Ci jak bardzo Cię kocham, nie mogę przytulić, nie mogę pocałować, podokuczać.. nie mogę nic. jestem bezsilna. -ej! -zaczepiła mnie osoba w kapturze. było ciemno, mało co było widać drogę, po której szłam, a co dopiero osobę, która coś ode mnie chce. przestraszyłam się, ponieważ nikogo dookoła nie było. -stój, nie idź! musimy porozmawiać!- usłyszałam poważny ton głosu, zaledwie krzyk.. wyjęłam słuchawkę z ucha i w tym momencie przeżyłam szok.. | gazowana , część 1 .
|
|
 |
|
już nigdy nikt nie powie, że potrafię pięknie kochać - złamałeś to serce. nie będzie już takie samo . / i.need.you
|
|
 |
|
nie wiedziałam tak naprawdę z kim mam do czynienia. nie wiedziałam, kogo kocham do cholery . / i.need.you
|
|
 |
|
- Jesteś? czy to ty? - powtarzała w myślach. - To ty..? Dobrze myślę? - powtórzyła teraz głośniej. - Nie pij już więcej. Będzie tylko gorzej. To niczego nie naprawi. - mówiła do niej spokojnie, nie wiedziała co powiedzieć więcej. - czuję cię.. to chyba ty prawda? - nie słyszała nikogo. Tylko jego. Słyszała każdą jego obietnice, każdy komentarz, wszystko. Widziała również tylko jego. W oddali. Widziała jego sylwetkę. Czuła go i słyszała. Po policzku poleciała łza, a powieki delikatnie zamknęły się / i.need.you
|
|
 |
|
Mam poczucie winy w wielu sprawach i nic nie mogę z tym zrobić / i.need.you
|
|
|
|