 |
|
jedyne czego teraz chcę to spać. nie ważne czy po proszkach popitych tanim winem, czy ze zmęczenia po nieusilnym walczeniu ze samą sobą. chcę spać. kiedy śpię, nie jestem smutna. nie jestem wściekła. nie jestem samotna. w ogóle, nie jestem.
|
|
 |
|
flirtuj, rozkochaj mnie w sobie, bądź i kochaj, zdradź, przepraszaj, okłamuj, zostaw. a później nie daj o sobie zapomnieć, aż do samego końca. właśnie, wtedy naszą miłość będzie można uznać za prawdziwą, bez krzty plastiku. a ja będę mogła stwierdzić, że przeżyłam już wystarczająco wiele bo w końcu byłam zarówno kochana jak i porzucona.
|
|
 |
|
Nie mogę, nie chcę, nie potrafię uwierzyć, że Ciebie już nie będzie w moim życiu. Zero Twojego zapachu, zero Twojego uśmiechu. Brak Twoich ramion i oczu. Totalna pustka.
|
|
 |
|
Wydawało mi się, że już o Tobie zapomniałam. I miałam rację - wydawało mi się.
|
|
 |
|
Wrócić do listopada. Wrócić do dni, kiedy Twoje usta dotykały moich, a ludzie patrzyli się na nas z zazdrością w oczach, niekiedy mówiąc 'szczęścia'. Wrócić do dni, kiedy byłeś mój.
|
|
 |
|
Pojebane to wszystko jest. Ty już zapewne masz kolejną laskę i nawet nie pamiętasz o moim istnieniu, a ja w każdym chłopaku, który przechodzi obok mnie, doszukuję się Twoich cech.
|
|
 |
|
Powinieneś już nie istnieć w moim świecie, w mojej głowie, w moim sercu. Ale nadal masz mnie całą.
|
|
 |
|
było dobrze. potem zachciało nam się kochać.
|
|
 |
|
lubię mieć Go na wyciągnięcie ręki, łaskotać, patrzeć jak się śmieje, słuchać kiedy mówi o uczuciach, doradzać Mu, wspólnie wcinać kanapki i popijać je colą z jednej butelki. oczywiście, tęsknię czasem, brakuje mi tego co było dawniej, bezkarnego wtulania się w Jego ramiona czy pocałunków kiedy tylko nabrałam na nie ochoty. ale teraz jest zwyczajnym znajomym z którym wyskoczę czasem na piwo, za którego napiszę kartkówkę, któremu potowarzyszę podczas spalania papierosa narzekając, że mógłby to w końcu rzucić. tak jest dobrze.
|
|
 |
|
znaleźliśmy się na etapie kiedy jest za wcześnie by za pozwoleniem robić pewne rzeczy, a za późno, żeby wykonanie ich usprawiedliwiać dziecięcą bezmyślnością, w sam raz jednak na ponoszenie konsekwencji.
|
|
 |
|
I nic już nie wiem, nie wiem już nic. Czy Twoje "kocham Cię" wpisuje się w przyjaźń...? /hasacz1
|
|
 |
|
skoro już wiesz, że nienawidzę swojego imienia, mów mi słońce.
|
|
|
|