 |
|
dochodziła czwarta nad ranem. siedziała przy oknie, nerwowo obracając w dłoni telefon - nie dawał znaku życia. na jej policzkach widniały grube, słone krople , a ręce trzęsły się ze zdenerwowania i strachu. w końcu raczył zadzwonić , odebrała. nie zbytnio trzeźwym głosem powiedział , że właśnie dotarł do domu - a miał tam być z jakieś cztery godziny temu. słuchała Jego tłumaczeń, które bardziej nazwać można było bełkotem. mówiąc ' kocham Cię, idę spać ' rozłączył się, a Ona ? siedziała tempo wpatrzona w gwiazdy za oknem, a po jej policzkach znowu spływały łzy. ponownie ją oszukał, ponownie zawiódł , ponownie nic sobie z tego nie zrobił - a Ona ponownie jest zbyt słaba by odejść. / veriolla
|
|
 |
|
niska,brunetka o ciemnej karnacji i wyrazistych oczach. niby zwykła kobieta, pracująca, chodząca na zakupy, korzystająca z życia - dla mnie to jednak najważniejszy Skarb na ziemi. przecudowny człowiek, który wraz z drugim najważnieszym człowiekiem dał mi życie. to Ona trudziła się wychowując tak trudną osobę jak ja. to Ona wylała przeze mnie tyle łez, a mimo to nadal kocha mnie tak samo mocno. to Ona wiecznie powtarza mi , że traktuję dom jak hotel, i że w końcu powinnam przestać melanżować.to Ona jest przy mnie gdy płaczę. to do Niej mogę się zawsze przytulić. to na Niej zawsze mogę polegać. i choć może zbyt często tego nie okazuję - kocham Cię najmocniej na świecie, Mamo i wiedz , że za Ciebie jestem w stanie zabić. bo pomimo osobnych ciał - mamy jedno serce. / veriolla
|
|
 |
|
dochodziła godzina 4 rano. już dawno spałam, gdy nagle usłyszałam wibrację telefonu. przetarłam oczy, z niedowierzaniem - o tej godzinie, i w dodatku taka osoba. odebrałam zaspanym głosem, i od razu zostałam przeproszona za obudzenie. chwilę potem usłyszałam słowa: ' i czemu ja o Tobie myślę, pytam się ? '. w tym momencie jak gdyby odebrano mi mowę - nie potrafiłam powiedzieć ani jednego słowa, nic z siebie wydobyć. to co kiedyś było tylko marzeniem, dziś stało się rzeczywistością. a ja ? ja tak na prawdę już tego nie chcę, może po prostu nigdy nie chciałam , a chęć posiadania Ciebie była zwykłym kaprysem rozpieszczonej dziewczynki. / veriolla
|
|
 |
|
pamiętaj słowa matki - życie to wojna, miłość to syf a ludzie to kurwy.
|
|
 |
|
Nie mam tyle wódki, żeby to zrozumieć.
|
|
 |
|
A jak się zjebie coś, naprawimy to.
|
|
 |
|
a przyjaciele , poszli się jebać .
|
|
 |
|
- maaaaaaaaaaamo , wychodzę! - z przyjaciółmi? - nie , z terrorystami .
|
|
 |
|
znów zadzwonił z miłosnym wyznaniem . znów nie był trzeźwy .
|
|
 |
|
Jestem dziwna. Wiem. Zawsze byłam.
|
|
|
|