 |
|
nawet mając 6 centymetrową miniówkę nie będziesz zajebista.
|
|
 |
|
Jeśli ktoś twierdzi, że miłość przez internet nie istnieje, to sobie nie zdaje sprawy jakie głupstwa gada.
|
|
 |
|
12:21 jest jakoś tak bardziej realna.
|
|
 |
|
możesz wracać, ale pamiętaj, że już na Ciebie nie czekam.
|
|
 |
|
Przejrzałam na oczy, w odpowiednim czasie
|
|
 |
|
tylko on wiedział o tym, że kiedy mam związane włosy, to sobie nie radzę. kiedy u mnie w pokoju góruje zapach papierosów, a nie moich ulubionych perfum. kiedy nie słodzę herbaty, kiedy siedzę po ciemku, i oglądam gwiazdy. kiedy w plecaku mam te same książki od kilku tygodni. kiedy wszystkie świeczki w pokoju są wypalone. tylko on o tym wszystkim wiedział.
|
|
 |
|
Nie jestem taką grzeczną dziewczynką jak myslisz. Lubie z drinkiem w dłoni smiać się z niczego. Lubię swoje czarne włosy i czerwone paznokcie. I nie przeszkadza mi że się patrzą gdy w mini maszeruję deptakiem. Serce tez mam...ale zbyt długo je sklejałam aby Ci je ot tak dać.
|
|
 |
|
To, że uważasz mnie za zimną sukę nie znaczy, że nie mam uczuć. Po prostu nie chce ich okazywać, ostatnie "kocham" za długo bolało.
|
|
 |
|
Poproszę Ciebie w bitej śmietanie i z wisienką na ustach.
|
|
 |
|
Męczy mnie pytanie "Co byś zrobiła gdyby on..." To się po prostu nie wydarzy. Nie ważne jak bardzo bym chciała - to już przeszłość, koniec, seans zakończony. On nie wróci, nie przeprosi, nie powie, że już 'na zawsze'.
|
|
 |
|
było deszczowe popołudnie. wracałam z pracy - zmęczona, i zła na deszcz, który falował mi włosy. nagle z przeciwka wyszedł On, wraz z ekipą. zmartwioną minę szybko zamieniłam na tą typu 'żenujący jesteś'. przeszłam rzucając 'siema' do kumpli. w tym momencie złapał mnie za rękę - chciał pogadać, jednak odmówiłam. odciągnął mnie na bok - wtedy jeszcze miał nade mną przewagę, zarówno fizyczną jak i psychiczną. patrzyłam na Niego ze strachem w oczach. 'zniszczę Cię, wiesz o tym doskonale' - wyszeptał, po czym z cynicznym uśmiechem na twarzy odszedł mówiąc ' to pa , Słońce '. stałam jak wryta, do moich oczu podeszły łzy. doskonale zdawał sobie sprawę z tego , że samymi słowami niszczy mnie tak bardzo, a co dopiero czynami - wykorzystywał to przy każdej okazji, pieprzony sukinsyn. / veriolla
|
|
 |
|
dochodziła czwarta nad ranem. siedziała przy oknie, nerwowo obracając w dłoni telefon - nie dawał znaku życia. na jej policzkach widniały grube, słone krople , a ręce trzęsły się ze zdenerwowania i strachu. w końcu raczył zadzwonić , odebrała. nie zbytnio trzeźwym głosem powiedział , że właśnie dotarł do domu - a miał tam być z jakieś cztery godziny temu. słuchała Jego tłumaczeń, które bardziej nazwać można było bełkotem. mówiąc ' kocham Cię, idę spać ' rozłączył się, a Ona ? siedziała tempo wpatrzona w gwiazdy za oknem, a po jej policzkach znowu spływały łzy. ponownie ją oszukał, ponownie zawiódł , ponownie nic sobie z tego nie zrobił - a Ona ponownie jest zbyt słaba by odejść. / veriolla
|
|
|
|