 |
|
"…było w niej coś dziwnego, jakiś uszlachetniający smutek. Mądry,
zdrowy smutek, a raczej wynikające z zupełnego życiowego rozszarpania zmęczenie."
|
|
 |
|
“Niektórzy pojawiają się znienacka. Mieszają, mącą w naszych sercach. A potem znikają bez pożegnań. Żadne czary, tylko nasza naiwność pozwala byle komu się oswoić.”
|
|
 |
|
“A jednak czekam
i zdaje mi się,
że życie jest jednym wielkim oczekiwaniem
na kogoś,
kto nie przyjdzie,
na coś co się nie spełni.”
|
|
 |
|
“Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce. ”
|
|
 |
|
Wiem, że mam ciężki charakter, zawsze taki miałam... Ale też mam serce, tego się nie wyrzekałam.../ Hipotonia
|
|
 |
|
Wypij ze mną... Za głupie zaangażowanie, które od początku nie miało sensu. Za łzy, spływające po mojej twarzy. Te słone kropelki ukazują cierpienie.. Wypij ze mną za zaufanie, za wierność.. Wypijmy za przyjaźń... Tą prawdziwą... Od początku do końca. Upijmy się emocjami, które rozwalają mnie od środka...Wypijmy za błędy... W górę szkło...
|
|
 |
|
Chyba za szybko dojrzałam. Potrzebuję czegoś więcej niż imprez w klubach, po których złamię obcas na nierównym krawężniku i zasnę po kilku godzinach męczenia się z helikopterkiem w głowie. Pragnę miłości. Rozważnej i odpowiedzialnej. Stałości uczuć. Namiętnych pocałunków i mocnego przytulania. Jednego piwa do filmu, a nie kraty wypitej na ognisku. Papierosa, który uspokaja. Życia bez dragów, blantów i chlania w każdy weekend. Pragnę spacerów przy wschodach i zachodach słońca. Wypadów do kina. Wspólnych nocy. Dużej dawki czułości. Chcę tego, czego nigdy nie otrzymam.
|
|
 |
|
Znowu mnie masz. Całujesz na dzień dobry i dobranoc, przytulasz, podobno kochasz. Uśmiechasz się i czarujesz spojrzeniami. Twoje czekoladowe tęczówki świecą, a usta szepczą do ucha miliard czułych słów. Powinnam być w niebie, ale jestem w samym środku piekła. Egzystuję w niepewności. Nie czuję się bezpieczna, tylko potrzebna, czasami wykorzystywana. Gdzieś na dnie serca kryję miliard obaw, o których nie mówię głośno. Jedną z nich jesteś Ty. Nasze marzenia, które są praktycznie nierealne. Twoje słowa, które często przypominają perfekcyjne kłamstwa. Nie wiem co myśleć, co robić, co czuć. Chcę być w końcu pewna Twoich planów. Chcę być pewna Twojej miłości.
|
|
 |
|
I pamiętaj.. Zawsze będę przy Tobie. Bez względu na to ile razy o mnie pomyślisz będę tuż obok. W każdej chwili, w każdej minucie Twego życia. Forever and ever..
|
|
 |
|
I wierz mi, nic nie sprawia takiego bólu jak łzy Matki i świadomość, że nic nie jesteś w stanie zrobić..
|
|
 |
|
Patrzę na Jej łzy, w sercu czuje mocny ból, a w głowie krążą myśli, że jestem za to odpowiedzialna..
|
|
|
|