 |
|
najlepsze lekarstwo na doła? Twój uśmiech. ♥ /hasacz1
|
|
 |
|
i choćbym wypiła dwie butelki wina i zjadła kilka tabliczek ulubionej czekolady, i tak nie ogarnę tej sytuacji... /hasacz1
|
|
 |
|
największe marzenie w chwili obecnej? wejść do Twojej głowy i zobaczyć co się w niej dzieje. /hasacz1
|
|
 |
|
Usiadł obok mnie i czule obejmując szepnął do ucha: - Kocham Cię. - Weź się opanuj , co ty kurwa wymyślasz scenariusz do ' Wciąż Ją kocham 2 ' !?...powiedziałam ze łzami w oczach. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
Obrazy z przeszłości przytłaczające moją psychikę. Dziwne uczucie jak nie umiesz uwolnić się od wspomnień, które zabijają cię od wewnątrz. Trucizna Jego słodkich słów podana dożylnie , krąży po Twoim ciele nie mogąc się ustabilizować. Tętno rzeczywistości słabnie. Jest prawie niewyczuwalne. Twój umysł w pełni zajmują tylko te trzy miesiące spędzone w jego ramionach. Nie uwolnisz się od tego. Wiesz.. jeszcze nie znaleźli antidotum na miłość. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
siedzę i płaczę . teraz jakoś mnie naszło na analizowanie tych bezmyślnych posunięć w moim życiu. i nie wiem kurwa , jak do tego doszło że Cię pokochałam jak wariatka . | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
a uśmiech na twarzy malują tylko słowa na ekranie mojego telefonu ; ' :* wiesz jak bardzo się stęskniłem :* ' tak niewiele mi potrzeba. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
niebywałe. jak szybko poddajemy się miłości , skazując się zarazem na śmierć. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
Masz czekoladowe oczy , karmelową cerę , porzeczkowo-czarne włosy i truskawkowe usta. Pyszne z Ciebie ciacho. | imagine.me.and.you
|
|
 |
|
...i z uśmiechem na twarzy będę wyczekiwać poniedziałku i chwili, w której znów Cię zobaczę... ♥ /hasacz1
|
|
 |
|
biorę kilka głębszych łyków wina, gaszę światła, ściszam muzykę. I próbuję wytłumaczyć sobie tę sytuację. /hasacz1
|
|
 |
|
Zadzwoniłam do Niego w środku nocy widząc na suficie ogromnego pająka. Wiedział doskonale jak panicznie się ich boję. Bez chwili zastanowienia przyjechał do mnie. Nic nie mówiąc otworzyłam mu drzwi i wciągnęłam Go do środka za bluzę. -No i , gdzie ten pająk. Zaczął sie śmiać , bo wiedział że go wkręciłam. -tam na górze powiedziałam i poprowadziłam go za rękę do pokoju. Nic się już dla mnie nie liczyło. Ważne że przy mnie był. | imagine.me.and.you
|
|
|
|