 |
|
Dostałaś to czego chciałaś , więc jeszcze Ci mało ? / niedoogarnieciaa .
|
|
 |
|
Wiesz , że jesteś moim uzależnieniem ? / niedoogarnieciaa .
|
|
 |
|
Mam słabość do Ciebie . / niedoogarnieciaa .
|
|
 |
|
Dzięki Tobie mogłam nauczyć się stworzenia dobrej miny do złej gry . / niedoogarnieciaa .
|
|
 |
|
dostałam od niej esa , myślałam , ze napisałam mi coś związanego ze szkołą . ale nie . napisała mi , że jestem fałszywa i nie chce mnie znać . zdziwiłam się , no bo jak przyjaciółka po 10 latach przyjaźni może mi coś takiego napisać . szybo odpowiedziałam co jest czy sa to żarty i jak nie to dlaczego . jej jedynymi słowami wytłumaczenia było : " przepraszam ale ty po prostu w zastraszający tempie zmieniasz się ja już cie nie znam . " . cholernie miło .
|
|
 |
|
To nieprawda, że czas leczy rany na sercu. Może i z czasem mniej boli. Zaczynasz wychodzić do ludzi, zajmujesz czymś myśli, to nie znaczy, że zapominasz. Dzięki innym, pojawia ci się uśmiech na twarzy, a cały żal 'usypia'. Wystarczy jeden moment, by to wróciło. Nigdy nie przestanie boleć, nie wtedy gdy stracisz któregoś z rodziców.. /love_
|
|
 |
|
To już koniec, wszelkie moje starania, wysiłki i próby nie doprowadziły mnie szczęśliwie do celu. Cała energia i chęć życia została odepchnięta, odeszła. Dokonało się. Moja krew przelata na czarę, wszystko się posypało. Jestem niczym upadły anioł z postrzępionymi skrzydłami i skaleczonym ciałem oddziałującym na dusze. Powolnym pewnym krokiem, ruszam w otchłań piekieł. Los i życie, nie pozwoliło mi stąpać po lepszych ziemiach. Skończyłam negocjacje z przeznaczeniem, ale czuję, ze nie tak miało być. W ostatecznej sytuacje zostaje sama, odrzucona, pokonana i bezradna. Koniec, pogodzona ze swoim losem nie zatrzymuje się. Podnoszę głowę, prostuję skrzydła, podleczam strzępki duszy. Idę, przygotowana na najgorsze. Idę by stanąć przed nowym wspólnikiem. Szatan z Lucyperem już wyczekują i wypatrują mnie na szczycie.
|
|
 |
|
Robiąc 'porządki' na komputerze, natknęła się na Jego zdjęcie. Coś pękło, łzy spływały po jej policzkach zostawiając czarne smugi. Wróciły wspomnienia...Między innymi, ten dzień w którym dowiedziała się, że nie zobaczy już więcej najważniejszego mężczyzny swojego życia. I mimo, że minęło tyle czasu nadal boli.. /love_
|
|
 |
|
Pamiętam tamten dzień jak wczoraj, gdy zaskoczyła mnie niesamowicie namiętnym pocałunkiem. Pamiętam jak dziś, gdy wykrzyczała w złości to, że już do mnie nic nie czuje, że ma mnie dość, że potrzebuje czasu. Rozpaczałem, czułem się jak skończony idiota. Przez te nerwy leciał szlug za szlugiem. Po dwóch dniach powiedziała, że nie potrafi beze mnie żyć, że chce mnie mieć przy sobie, że mnie kocha... Jednak słowa rzucone na wiatr, pamiętam jak przed chwilą Jej złość, pamiętam moje łzy, pamiętam ale chyba nie chce pamiętać. Kurewski ból rozpierdalający wszystko, ta burza w głowie... Mimo wszystko Ją kocham, pokazała mi co to jest związek, pokazała mi te lepsze strony życia. Przepraszam, że nie byłem Twoim ideałem... / delikatnyy.
|
|
 |
|
i poczuć się w końcu potrzebną.. /love_
|
|
 |
|
a co jeśli tak bardzo kocham że uważam ze powietrze jest zbędniejsze od ciebie? | zakochana.pl
|
|
 |
|
Było zbyt dobrze , więc teraz muszę wszystko spieprzyć ? / niedoogarnieciaa .
|
|
|
|