 |
|
Byłam z mamą na cmentarzu,na grobach jej rodzeństwa.....Pierw mam odpaliła na pierwszym grobie znicz i się pomodliłyśmy pózniej poszłyśmy na drugi i trzeci grób o ja już odpaliłam znicze i też się pomodliłyśmy jak tak stałyśmy z mamą na tym cmentarzu w kompletnej ciszy,aż zachciało mi się płakać jak sobie przypomniałam jak moja mama opowiadała mi historie o swoim rodzeństwie....Moja mama miała 10rodzeństwa z których żyje czwórka......Tak tylko tyle a reszta zmarła....A teraz miała bym tyle cioc i wujków niż mam teraz.....Z tych co zmarli nie znała nikogo ale wiem że jedna moja ciocia jak by żyła to by miała tak samo na imię jak ja.......Nie którzy z nich zmarli [przy porodzie,niektórzy po misiącu życia,inni po dziewięciu miesiącach.....Wiem jaki to jest dla mojej mamy ból ze nie ma już tamtego rodzeństwa na tym świecie....Jak się na cmentarzu po patrzałam na mamę na cmentarzu zachciało mi się płakać widząc jej smutną twarz bo wiedziałam co ona czuje tęsknotę,smutek,ból ..../toolkaa
|
|
 |
|
-Szczerze?
-Nie kurwa ! Okłam mnie patrząc mi w oczy.
|
|
 |
|
Nie każdy koleś w rurkach to gej, blondynka nie musi być idiotką, a facet bujający się w dresach nie ma napisanego na czole, że każdemu chcę wpierdolić. Nie wszyscy narkomani pochodzą z patologicznych rodzin, nie każdy bezdomny jest alkoholikiem... Widzisz? To, że się uśmiecham wcale nie oznacza, że jestem szczęśliwa.
|
|
 |
|
doskonale pamiętasz ten dzień, kiedy po raz ostatni tak mocno trzymał Twoją rękę. gdy tak głęboko patrzył w Twoje oczy, aż w pewnej chwili brąz Jego tęczówek wraz z Twoim błękitem zaczął tworzyć nowy, niepowtarzalny kolor. gdy Jego uśmiech wypełniał całe Twoje wnętrze. gdy ramiona swoją siłą gwarantowały wieczne bezpieczeństwo. gdy wystarczała Jego obecność, a Ty byłaś pewna, że to ten jedyny na całe życie. gdy zainwestowałaś wszystko w tę miłość. każdy wolny czas, odwołane spotkania, sprzeczka z rodzicami, wagary. byłaś pewna tego uczucia, jak niczego innego w swoim życiu. a On tak po prostu zrezygnował - z przyszłości, z miłości, z Ciebie. [ yezoo ]
|
|
 |
|
doskonale wiedziałam gdzie Go dziś znajdę. zupełnie samego, zmarzniętego z paczką fajek w kieszeni."brakuje mi Jej" szepnął,czując,że stoję tuż za Nim."tak cholernie mi Jej brakuje.gdybym tylko mógł oddać swoje życie,by tylko Ona znów mogła powrócić na ten świat-zrobiłbym to".powiedział odpalając papierosa."każdego dnia Ona jest przy Tobie.nie widzisz Jej,ale Ona widzi Ciebie.nie możesz Jej dotknąć,za to Ona tak.nie możesz patrzeć,jak się porusza,śmieje albo mówi-ale Ona widzi to codziennie.kochasz Ją,a Ona kocha Ciebie"."skąd mam wiedzieć,czy ta miłość jest odwzajemniona,skoro Jej już tu nie ma?"."to Twoja matka,a Ty byłeś Jej jedynym synem.zająłeś miejsce w Jej całym maleńkim sercu.liczyłeś się tylko Ty.oddałaby za Ciebie życie."powiedziałam,chwilę później mając Go w ramionach."gdyby żyła,byłaby z Ciebie dumna"szepnęłam,słysząc Jego spadające łzy. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Postaraj się i pokaż mi, że jesteś bo ktoś inny może zrobić to za Ciebie.
|
|
 |
|
Cześć, pamiętasz mnie? To ja, dziewczyna, dla której znaczyłeś wszystko. Mówiłeś, że ona również była Twoim światem, aż nagle coś przestawiło się w Twojej głowie, sercu, Twoja miłość prysła. Cześć, pamiętasz mnie? Przecież wiem, ze nie. Nie znaczyłam dla Ciebie nic, szkoda tylko, że Ty byłeś dla mnie wszystkim...
|
|
 |
|
Nie musisz nikomu dawać drugiej szansy, prawda? Bo niby dlaczego? Ty zostałeś zraniony. Ty doznałeś straty, to przede wszystkim Tobie stała się krzywda. I dlatego uważasz, że przez resztę życia możesz sobie rościć prawo do wszystkich nieszczęść świata. Wydaje Ci się, że jedynie Ty masz prawo do bólu i cierpienia?
|
|
 |
|
Nie od razu zrozumiałam, ile dla mnie znaczysz. Dopiero upływ czasu mi to wytłumaczył...
|
|
 |
|
Jesteś moim złym nawykiem.
|
|
 |
|
Nie mów mi, co ważne i istotne. Po prostu chodź tu i powiedz mi jaka jestem dla Ciebie ważna.
|
|
|
|