 |
|
To co jest między nami jest dziwne i skomplikowane, ale żyć bez Ciebie nie mogę!
|
|
 |
|
To wszystko związane z Tobą, z dnia na dzień jest coraz bardziej bezsensowne, dziwne i beznadziejne.
Tak, chodzi o Ciebie. Szkoda.
|
|
 |
|
najgorsza jest świadomość, że wszystko, co przeżyliśmy nigdy już nie wróci. że nic nie wydarzy się ponownie. że żadna z dawnych znajomości nie rozpocznie się na nowo. że czas się nie cofnie. pozostało nam tylko dorosłe życie, skomplikowane sprawy urzędowe i kilka złamanych serc po drodze. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Życie człowieka nie kończy się w chwili, gdy jego serce przestaje bić, a krew nie płynie już w żyłach. Życie człowieka kończy się, gdy tracimy sens istnienia. Gdy nie ma powodu by wstawać rano. Gdy każda wykonana czynność już nie ma dla Nas znaczenia. Gdy najbliższa osoba, odchodzi. [ yezoo ]
|
|
 |
|
Co się stało ? A nie wiem , chyba kolejna osoba odeszła [x3nemezisx3]
|
|
 |
|
cz14..- No to idź. Miły chłopak z niego.
Podeszła powoli do Jego łóżka.
- Jak się czujesz?
- Już mi lepiej. Co Cię tu sprowadza?
- Babcia. Zresztą... Sam widziałeś...
- Widziałem, widziałem.
Uśmiechnął się lekko do niej.
- A więc... Kiedy wychodzisz?
- Pojutrze. A co ?
- Nic,nic... Tylko się pytam... Dobra, ja już muszę lecieć. Pa babciu!
Wyszła z sali. Idąc korytarzem powoli coś zaczęło do niej docierać. Przecież pojutrze...
|
|
 |
|
cz13..- Co?
- Chciałam posprzątać, bo pojutrze przyjeżdżają do nas goście...
Zdziwiła się. Kto mógłby do nich przyjechać? Już od trzech lat nikogo u nich nie było. NIKOGO. Nawet, gdy babcia poważnie zachorowała.
- Jacy goście?
- Tego kochanie ci już nie mogę powiedzieć...
- Ale babciu!!
- Ciii! Nic nie mów. Głowa mnie boli.
- Dobrze już, dobrze. Zaraz będę szła. Przynieść ci coś?
- Nie kochanie, nic nie potrzebuję, tylko gdybyś mogła za mnie posprzątać...
- Dobrze babciu. Ja już będę szła, tylko muszę jeszcze na chwilkę zajść do drugiego łóżka.
Uśmiechnęła się na samą myśl o tym.
- Do tego chłopca?
- Tak.
|
|
 |
|
cz12..
I już wiedziała, skąd zna tą salę. W końcu była tutaj dzisiaj...
Weszła do środka. Nie myliła się. Obok łóżka jej babci, stało drugie - Jego. Leżał w nim i patrzył się na nią.
Szybko odwróciła wzrok i podeszła do babci.
- Hej babciu, jak się czujesz? Wszystko w porządku? Co się w ogóle stało, że wylądowałaś w szpitalu?!
- Cześć dziecko, uspokój się... Nic mi nie jest, tylko złamałam nogę. Jutro już powinnam wyjść.
- Jak to złamałaś nogę?!
- No wiesz dziecko ...
Babcia popatrzyła na nią z politowaniem.
- No właśnie NIE WIEM. Może mi to wyjaśnisz?
- No bo ja... Ja chciałam umyć okno, więc weszłam na krzesło i spadłam z niego. Dobrze, że telefon miałam przy sobie,
to zadzwoniłam po karetkę.
- Babciu! Ile razy Ci powtarzałam, że to ja sprzątam w domu?
- Wiem, wiem. Ja po prostu...
|
|
 |
|
UWAGA ! od dzisiaj swoje wpisy będę podpisywać 'x3nemezisx3' , z powodu drugiego konta na flakerze . Dziękuję ;* / x3nemezisx3
|
|
|
|