 |
|
a może nadszedł czas, żeby zacząć od nowa? otworzyć kolejny rozdział? Tym razem bez Ciebie?
|
|
 |
|
nigdy nie utrzymywałyście kontaktu, ale gdy widziałaś, że umiera byłaś przy niej. Tak na prawdę zawsze ją kochałaś. Mimo jej stosunku do ciebie i brakiem zainteresowania, była dla Ciebie ważna. Odeszła, a ty nadal nie możesz się z tym pogodzić. Nadchodzą święta i przypominasz sobie o niej. O tym, jak bardzo chciałaś z nią je spędzić a ona nigdy nie miała czasu. Jak bardzo chciałaś mieć babcię taką jak wszyscy. Cholernie tęsknie..
|
|
 |
|
po co po raz kolejny zaczynasz coś, czego nie jesteś w stanie skończyć? Znowu myślałaś, że to ten jedyny i nigdy nie odejdzie? Przyszedł czas na rozstanie, a Ty nie potrafisz tego zrobić. Prosisz go, upadasz przed nim aby cię dalej kochał zamiast dumnie odejść i pokazać swoją wartość,.
|
|
 |
|
związek na odległość może być gorszym rozwiązaniem niż odejście. Każdego dnia czekasz na niego i odliczasz dni do waszego spotkania. Modlisz się, żeby okazał Ci choć odrobinę uczucia. Nie odzywa się, tłumacząc się brakiem czasu. Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie jesteś już częścią jego życia, ale trwasz w tym łudząc się, ze nie ma innej. Milczysz bo kochasz, cierpiąc w ciszy.
|
|
 |
|
Przyznaj się, ile razy budząc się rano do oczu napływały Ci łzy, gdy zdawałaś sobie sprawę, że go już nie ma. Był to tylko sen. Ile razy podnosiłaś się na łóżku w srodku nocy i chcialaś krzyczeć z bólu? Tak bardzo bolało Cie jego odejście, że nie byłaś w stanie normalnie funkcjonować. A jak już masz okazję zacząść życie od nowa, zastanawiasz się czy nie napisać. Kolejny raz nie upaść i nie poprosić o szansę. Nie pierwszą ani nie ostatnią w waszym związku.
|
|
 |
|
nie jest łatwo i nigdy nie było, ale przychodzi moment, w którym zdajesz sobie sprawę, że już go nie chcesz. Nie pociąga Cie jak dawniej. Nie czekasz na telefon od niego, ani na spotkanie. Żyjesz własnym życiem pełnym kłamstw i cierpienia, w którym jego obecność nie jest już pożądana. Chciałabyś cofnąć czas i nigdy nie przeżyć jakiejkolwiek chwili z nim. Byłaś tak cholernie szczęśliwa. Każdego dnia Cie zaskakiwał. Tak bardzo go kochałaś i wierzyłaś w ta bezwarunkową miłość. A on? Zniszczył to milion kłamstw i zdrad. Dusisz się. Wmawiasz sobie, że już jest dobrze. Każdego ranka zabijając w sobie miłość.
|
|
 |
|
Oddaję mu swoje serce, a on ugniata je w dłoniach i bawi się jak najtańszą zabawką. Potem odkłada na półkę, za kilka dni wraca, znowu poświęca mu swoją uwagę i znowu odchodzi, tak w kółko. Nie przejmuję się tym, że chodzę za nim krok w krok i ze łzami w oczach proszę żeby mi je po prostu oddał, a resztę ułożę sobie sama./esperer
|
|
 |
|
Nadal doskonale pamiętam jego twarz, chociaż patrzyłam na nią w większości przez łzy./esperer
|
|
 |
|
Bo zawsze był oparciem podczas Twoich problemów. Przytulał Cię, kołysał jak małe dziecko i głaskał po plecach, uspokajając roztrzęsione ciało. Szeptał, że kocha i, że przez wszystko przejdziecie razem. Gdy zasypiałaś niespokojnym snem, zarywał nockę, żeby móc na Ciebie patrzeć i pilnować przed złymi snami. Potem sam stał się cierpieniem , a Ty czujesz tą pustkę, bo musisz się z tym zmierzyć sama i już nikt na Ciebie nie czeka z wyciągniętymi rękami./esperer
|
|
 |
|
-On nie jest Ciebie wart i uważam, że nie jest w stosunku do Ciebie szczery.-Siedziałam na fotelu i podkulałam pod siebie nogi nic nie odpowiadając, bo wiedziałam,że jeśli tylko rozchylę wargi to zza nich popłynie wiązanka przekleństw zakończona rzeką łez na policzkach.-Naprawdę nie widzisz jak on się zachowuję?-Wzruszyłam jedynie ramionami czując już w gardle ten palący ból tłumionego płaczu.-Nie znasz się, to się kurwa nie wypowiadaj, mamo.-Wstałam gwałtownie i pobiegłam do swojego pokoju. Prawda zdecydowanie boli i nienawidzę jak ktoś wali mnie nią po pysku, nawet jeśli wiem, że robi to z troski./esperer
|
|
 |
|
Ranisz mnie kurwa, ale nie umiem Ci oddać tym samym, bo za bardzo Cię kocham./esperer
|
|
 |
|
Ponownie mnie przeprasza i przytula, a nie wie o tym, że ja jestem coraz słabsza i kruszę się pod ciężarem kłótni./esperer
|
|
|
|