 |
|
Lubię, jak się o mnie troszczy, dlatego tak bardzo boli mnie ta cisza. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nigdy nie brałam narkotyków, a wiem, co to uzależnienie. Wiem, co to brak jednego z najważniejszych elementów, znam uczucie pustki, bezradności i bólu. Ludzie różnie to określają, być może teraz wydaję się być w Twoich oczach dziecinna, bo nazwałam człowieka swoim uzależnieniem, obsesją, chorobą? Jest tak? Mam rację? Traktujesz mnie "inaczej" "na dystans" bo moja słowa wskazują na miłość, która nie powinna istnieć? Mogłabym wymieniać w nieskończoność, jakie zarzuty kieruje się w stronę młodych, zakochanych ludzi - bo wiek, bo brak doświadczenia, bo brak odpowiednio bezpiecznego poglądu na rzeczywistość. Brzydzę się tymi zakazami. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
". - kim chcesz zostać ...
.. w przyszłości.?
- jego żoną ."
|
|
 |
|
generalnie rzecz biorąc , ciągnie mnie do Ciebie .
|
|
 |
|
I nagle jesteś wszystkim czego potrzebuję,
powodem dla którego się uśmiecham.
|
|
 |
|
dzień w którym go poznałam był najlepszym w moim życiu, chociaż wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam...
|
|
 |
|
złap za rękę i nie pozwól mi dotknąć dna. trzymaj mnie nad powierzchnią piekła, wysoko i pewnie. pociągnij mnie za sobą i pokaż niebo, które nosi twoje imię. /happylove
|
|
 |
|
jest tak samo, może tylko trochę smutno
i nie mówisz dobranoc i nie mogę przez to usnąć
i może trochę pusto i znowu jest to rano.
i znów uwierzyć trudno, że marzenia się spełniają...
|
|
 |
|
Zmienię się. Tak postanowiłam. Zamknę się w sobie, schowam wszystko to, co każdy wielbi we mnie gdzieś głęboko, przestanę rozmawiać, zwykle mówiłam zbyt dużo, częściej będę zamykała oczy, samotne, codzienne spacery, krótkie napady śmiechu i płaczu, na zmianę. Będę przytakiwała głową, na przywitanie podam Ci rękę, nie oczekuj słów, nie chcę śniadań i kolacji, przestanę jeść. Wyciszę dźwięki, skasują playlistę, spalę wszystkie zdjęcia, skończę z treningami. Zmienię się, może wtedy zrozumiesz./nieracjonalnie
|
|
 |
|
bądź. wkurzaj się na mnie o to, że nałogowo liczę kalorie i wciąż chodzę w letniej kurtce. przykrywaj mnie kołdrą po sam czubek nosa i przytulaj się do mnie. zabieraj mi książkę z kolan, gdy przypadkiem mi się zaśnie nie zapominając zaznaczyć, na której stronie skończyłam. uśmiechaj się, tak jak tylko ty potrafisz, oddychaj tym samym powietrzem co ja. nie uciekaj, bo prędzej czy później i tak cię dogonię. pozwól, że twoje oczy mianuję najpiękniejszymi, a twój głos będę nagrywać nagrywarką DVD-heart i będę się nim rozkoszować, gdy rozłoży mnie choróbsko, a tobie akurat zachce się meczu i kumpli. zaakceptuję wszystko, raz z większym, raz z minimalnym bólem, ale chcę byś był. tak nieprawdopodobnie bliski, tak nieprawdopodobnie cudownie. /happylove
|
|
 |
|
chodź, z tobą się podzielę. chodź, ciebie wpuszczę. pozwolę ci nawet zająć połówkę mojego łóżka i oddam ci mojego ulubionego jaśka. no chodź.. zająłeś już moje serce, równie dobrze możesz zająć moje łóżko, mój pokój, mój dom, moją kuchnię - mój świat. możesz stać się moim światem. /happylove
|
|
|
|