 |
|
Mogłam w jednym w dniu zyskać wiele... Przebierać w szczęściu inne laski, by mi zazdrościły, a ja co ? Ja to wszystko odrzuciłam, bo nie chcę ranić tylko po to, by szpanować przed innymi, wbrew swoim uczuciom.
Odrzuciłam najbardziej pożądanego faceta w szkole – zamknęłam własną drogę by stać się jedną z elity przy jego boku. Nie potrafię tak żyć.
Odrzuciłam najzabawniejszego faceta wśród podziemia rapu.
Odrzuciłam także gościa przy którym czułabym się jak księżniczka i który rozumiał moje głupstwa.
Odrzuciłam też tego, przy którym czułabym adrenalinę podczas driftowaniu podczas nielegalnych wyścigów...
To tylko część z tego co mogłabym zyskać... Ale ja nie szukam w związku zysku...
I wybaczcie panowie, ale żadnego z was nie kocham.
|
|
 |
|
"Ale zajebiście! Nowe schody, pierdolnęli! "
|
|
 |
|
Jutro nie jest zagwarantowane nikomu więc skończ gadać, że masz dość życia i całej tej szarości... Na co czekasz ? Nie pasują Ci te barwy to zbierz tyłek w garść i dodaj codzienności własnego koloru !
|
|
 |
|
-Wpierdalaj się tam! - Przepraszam, przepraszam...
|
|
 |
|
"W słonecznym cieniu na miękkim kamieniu, siedziała młoda staruszka. I nic nie mówiąc, rzekła do wysokiego pana, niskiego wzrostu z długą brodą bez zarostu - Jestem bezdzietna, mam czterech synów. Mój mąż płynął na czterech statkach: Jeden był cały, drugiego połowa, trzeciego ćwiartka a czwartego wcale nie było. Tym czwartym dopłynął do bezludnej wyspy, gdzie roiło się od białych murzynów. Wszedł na gruszkę, strącił pietruszkę. Przyleciał właściciel tego banana: Złaś pan z mojego kasztana! To moja wierzba! A więc zawieźliśmy te pomidory na targ, a tam nam powiedzieli, że takich ogórków nigdy nie wiedzieli. Ta cała historia zapisana jest w sto czterdziestej szóstej księdze panny Labudy, która rok po urodzeniu zmarła i dotąd szczęśliwie żyje." Koniec :P
|
|
 |
|
Pozwól, że się przedstawię mała, wredna i pyskata... Tak to ja... Jesteś w stanie mnie pokochać ?
|
|
 |
|
Kiedy ktoś mówi, że chcę umrzeć, mam ochotę strzelić sobie kulką w łeb.
|
|
 |
|
Najbardziej boli to, że życzysz powodzenia osobie, którą kochasz, w tym by znalazła szczęście przy kimś innym niż ty...
|
|
 |
|
Przybrałam kolory purpury, dusząc się własną nadzieją.
|
|
 |
|
Stoję przed lustrem, wyglądając na świat. Liczę na niebie odbicia błękitu. Załamane słońce, wylewa swój żar. A ja stoję tak bez powietrza w płucach.Błąkające się chmury - wyznacza im drogę wiatr. Przeciągając sznury mojej wiary, spadam w dół, jak ptak bez skrzydeł. Czekam na Twoje słowo. Bez żadnych emocji... Teraz dla mnie możesz nawet nie istnieć...
|
|
|
|