 |
|
Motylki w brzuchu ? Kurde , jakie motylki ? Bizony , bizony takiej masy , ooo takiej dużej .
|
|
 |
|
Tak, pokłóciłam się z nim, bo zrobił coś, za co wiedział, że nie wybaczę zbyt prędko. Jestem w końcu twarda i nawet długo potrafię wytrzymać. Kilka chwil utwierdziło mnie w tym przekonaniu, ale szybko zmieniłam zdanie . - Słyszałem, że nie masz w szkole zbyt wielu przyjaciół, a w klasie takiego normalnego, to tylko jednego. Nie wiem dlaczego, przecież powinnaś ich mieć od groma. Rozumiem, że twój charakterek może nie podpasować, ale że aż tak. Dobra, nie tłumacz się, wcale ci się nie dziwie. Przecież tam w szkole nie ma prawie żadnej osoby, z którą mogłabyś porozmawiać. - Powiedział ktoś całkiem niedawno, a ja zaczęłam się zastanawiać, jak ja wytrzymam od poniedziałku do piątku w szkole bez żadnego uśmiechu tego 'prawdziwego' z klasy, bez żadnego odwalania. Czasem nie lubię swojej dumy, ale lekko wjechał na moją ambicję. Kiedyś przeprosi, jestem pewna, jol.
|
|
 |
|
nigdy nie wierzyłam że bycie w długim związku to bardzo ciężka sprawa...bo czasem jest tak ze on kocha, ona też, on jej nie chce martwić problemami i wielu rzeczy nie mówi, a ona myśli, że on ją oszukuje... to daje nam gęstą atmosferę dużo łez złości i wątpliwości... on chciał dobrze, a wyszło jak zawsze
|
|
 |
|
to nie prawda, że chłopaki nie mają uczuć. niektórzy potrafią nawet się rozpłakać // tempation
|
|
 |
|
jutro dzień udawanej życzliwości i sztucznego uśmiechu . magia świąt poszła się jebać. // tempation
|
|
 |
|
Wiesz, co jest najgorsze? To, że nie potrafię walczyć o to, co kocham. Nigdy nie umiałam. Nigdy. / net
|
|
 |
|
klnę, bo chcę. płaczę, bo nie wytrzymuję. // tempation
|
|
 |
|
siedziałam na religi z kumpelą w ławce. ksiądz zaczął temat o miłości. przyjaciółka akurat trzy dni temu rozstała się z chłopakiem. pech chciał , że ksiądz zapytał jej co sądzi o miłości. wstała i ze wściekłością w oczach odpowiedziała: ' wie ksiądz co ? jebać miłość, tak własnie jebać!' , po czym udała się w stronę drzwi i wyszła. bez zastanowienia wzięłam swoją torbę wychodząc za Nią, mówiąc księdzu;' ah, ta dzisiejsza młodzież ' i zamykając za sobą drzwi. nie minęła sekunda otworzyłam je spowrotem i z miną aniołka dodałam: ' a i tam jeszcze , nieobecność dla mnie bo nie wracam' - wskazując dziennik. to nic , że później odbyłyśmy godzinną rozmowę z wychowawczynią - ważne , że wiemy iż jedna może liczyć na drugą w każdej sytuacji. / veriolla
|
|
 |
|
A 8 dnia Bóg stworzył gogle i rzekł ,,szukajcie a znajdziecie? // ssyll
|
|
 |
|
Nie jestem dziwna...
jestem limitowaną edycją.
|
|
 |
|
uśmiech na twojej buzi, niczym gumka od ołówka zmazuje moje pochmurne dni :)
|
|
|
|