|
Tak, pokłóciłam się z nim, bo zrobił coś, za co wiedział, że nie wybaczę zbyt prędko. Jestem w końcu twarda i nawet długo potrafię wytrzymać. Kilka chwil utwierdziło mnie w tym przekonaniu, ale szybko zmieniłam zdanie . - Słyszałem, że nie masz w szkole zbyt wielu przyjaciół, a w klasie takiego normalnego, to tylko jednego. Nie wiem dlaczego, przecież powinnaś ich mieć od groma. Rozumiem, że twój charakterek może nie podpasować, ale że aż tak. Dobra, nie tłumacz się, wcale ci się nie dziwie. Przecież tam w szkole nie ma prawie żadnej osoby, z którą mogłabyś porozmawiać. - Powiedział ktoś całkiem niedawno, a ja zaczęłam się zastanawiać, jak ja wytrzymam od poniedziałku do piątku w szkole bez żadnego uśmiechu tego 'prawdziwego' z klasy, bez żadnego odwalania. Czasem nie lubię swojej dumy, ale lekko wjechał na moją ambicję. Kiedyś przeprosi, jestem pewna, jol.
|