 |
|
każdy kolejny wieczór jest coraz gorszy, łapię doła z byle powodu i coraz bardziej roztrzęsiona jestem, coraz idiotyczniej się czuję. przed szlochem trzymają mnie tylko ciągle stojące nade mną osoby, a żeby je jak najszybciej odstawić rzucam potok ripost, czy oschłe półsłówka. udręczona wpadam do łazienki i są tylko łzy spływające wraz ze strumieniem wody wraz z tłumionym krzykiem mówiącym o tym, jak sobie nie radzę
|
|
 |
|
Ta dzikość serc to jedyne co nas bawi.
Jak tak wygląda miłość, to jak wygląda nienawiść?
|
|
 |
|
Dlatego wielu z nich patrzy się na mnie krzywo,
Gdy zamiast romantycznej kolacji proponuje piwo .
|
|
 |
|
I wiem jedno, że o przyjaciół trzeba dbać Tym bardziej, że często padają na twarz Pomóż wstać bezinteresownie, bezwonnie Zaliczysz to do swych bezwstydnych wspomnień.
|
|
 |
|
zabierz mnie tam gdzieś najdalej gdzie najwolniej płynie czas, Z Tobą za rękę przed siebie w nieznane będę szła. Ufam Twym słowom najszczerszym wiem, że nie zawiedziesz mnie.
|
|
 |
|
nie mogę nie powiedzieć, że się słodko złościsz. Ale kocham takiego Ciebie kiedy niszczysz tych gości. ♥
|
|
 |
|
co jest? nie wiem, ale czuje się dobrze. moje oczy patrzą na Ciebie wzdłuż i w poprzek. Twoje ruchy sprawiają, że jest mi coraz cieplej, Twoje ruchy sprawiają, że chce coraz więcej i nie mogę już wytrzymać, chcę z Tobą odpłynąć. chcę żyć z Tobą i tak mogę zginąć.
|
|
 |
|
mówili: "nie oddawaj duszy tylko serce", dałam Ci wszystko na starcie, nie mam nic więcej... ♥
|
|
 |
|
Ciągle słyszę weź się zmień, czego chcę przecież wiem.
|
|
 |
|
nadzieje bywają wielkie, życie nie jest lekkie
|
|
|
|