 |
|
Za każdym razem żądał potwierdzenia miłości. Domagał się zerwania kontaktu ze wszystkimi kumplami. Chciał mnie na własność. - początkowo spodobało mi się to, w jakiś sposób imponowało. prawdę mówiąc myślałam, że naprawdę zaangażował się w naprawianie Naszego związku. wydawało mi się, że pragnie odbudować Nasze relacje, które były kompletnie na poziomie zero. Jednak naiwna Ja, znów dałam się nabrać, omotał mnie, wykorzystał, przy okazji ponownie rozkochał w sobie. i co mi z tego? kolejne wylane hektolitry łez i nieprzespane noce.
|
|
 |
|
Spadanie z mostu tak wysokiego jak Golden Gate to zaledwie cztery sekundy. Tylko tyle trwa ostatnia podróż. Cztery sekundy spadania przez no-man's-land dzielący dwa światy. Cztery sekundy, w czasie których już się prawie nie żyje... choć jeszcze nie całkiem umarło. Cztery sekundy podróży w próżni. Odruch wolności czy szaleństwa? Odwagi czy słabości? Cztery sekundy, po upływie których wpada się do wody z szybkością stu dwudziestu kilometrów na godzinę. Cztery sekundy, po których następuje śmierć.
|
|
 |
|
Każdy dotyk jest obcy i zły, tylko dlatego, że to nie Twoje dłonie./esperer
|
|
 |
|
Nie staraj się ratować czegoś, co Cię niszczy.
|
|
 |
|
bywa, że dwie osoby zakochują się w sobie nawzajem. najczęściej w bajkach.
|
|
 |
|
tak często mam ochotę wyłączyć się z tego świata. odejść, nie pozostawiając po sobie żalu. z daleka od tych kłamstw, chamstwa, zdrad i fałszu, od tych jebanych uczuć, które tak bezlitośnie ranią ludzi. w takich chwilach zatracam się w muzyce, bo tylko ona rozumie ból
|
|
 |
|
Nazywasz go szczęściem, chociaż to on przynosi Ci najwięcej bólu
|
|
 |
|
blisko Ciebie, rozumiesz?
|
|
 |
|
Cześć mala, wczoraj sie na mnie obraziłaś. Wczoraj rzucałaś we mnie wszystkim co popadnie, wczoraj chciałaś mnie nienawidzić, wczoraj odchodziłaś ode mnie milion razy..
|
|
 |
|
Wychodzę z domu, pogoda krzyczy wprost do mego ucha bym nie tracił kolejnej chwili na siedzeniu przed tv, łapie bluzę w której znajdują się najpotrzebniejsze rzeczy do przeżycia na dworzu, poczynając od paczki szlug , kończąc na kilku papierkach wymienianych na piwo.
|
|
 |
|
I trzeba w końcu odpuścić, puścić to wolno i czekać co przyniesie czas. Oficjalnie się poddaję, nie mam siły targać tego związku tylko jedną parą dłoni./esperer
|
|
|
|