 |
|
póki co bardziej za nim tęsknie , niż go kocham .
|
|
 |
|
a gdybyśmy byli gotowi podjąć ryzyko związku, bylibyśmy razem i osobno jednocześnie. chciałabym móc dzielić z Nim wszystkie smutki, i radości, mieć Go przy sobie, kiedy będę potrzebować właśnie Jego obecności, móc się przytulić i usłyszeć, że zawsze będzie przy mnie. tutaj czar pryska, pojawia się odległość. dla mnie esy i gadu to zdecydowanie za mało, potrzebuję Jego fizycznej obecności.
|
|
 |
|
Potknęłam się o Twoją obojętność.
|
|
 |
|
tylko jedna osoba potrafi patrzeć w moje oczy tak głęboko pomijając wszystkie warstwy tkanki narządy żeby zaglądnąć w duszę i w dodatku zrobić jej zdjęcie zapisując automatycznie na dysku twardym w swojej pamięci. wcale nie zgadzam się z określeniem Marqueza, że „miłość duszy jest od pasa w górę”, bo dusza wypełnia całe ciało jak krew; udo łydkę wątrobę język nos i pępek. a jeżeli mocno uwielbiać to w całości od najmniejszego palca u nogi po ostatni nieposłuszny sterczący włos na czubku głowy, gdy nie chce się rozczesywać
|
|
 |
|
lubię takie poranki pachnące wczorajszym dniem, przesiąknięte rozczuleniem sprzed czterdziestu ośmiu godzin, bo przecież musi wystarczyć aż do poniedziałku. palce i grzanki i poranki powolne mozolne utopione w dżemie malinowym. poranki kawowe blade tak bardzo niezależne i beztroskie. zastanawia mnie, dlaczego ludzie tak często się gubią w uczuciach, miotają mieszają i podejmuję złe decyzje. dlaczego wszytsko, co między ludzmi jest tak kruche jak porcelanowa filiżanka do espresso macchiato?
|
|
 |
|
drogi nosie, mam Cię serdecznie dość. płaczesz na czerwono od dwóch godzin, brakuje mi chusteczek
|
|
 |
|
serce bije z prędkością 100 tęsknień na minutę
|
|
 |
|
są takie chwile kiedy chciałabym się odciąć od całego świata chociażby nożyczkami do papieru. i żeby to było takie proste jak przecięcie kartki w pół. i żeby to było możliwe.
|
|
 |
|
to, czego się boisz, jest najwięcej warte.
|
|
 |
|
Fajnie, że jesteś. Nawet jeśli nie mój, ale jesteś.
|
|
 |
|
dorosłam i źle mi z tym , w chuj niedobrze
|
|
 |
|
28:624 , weźcie jeszcze trochę nakurwiajcie
|
|
|
|