 |
|
pomiędzy nami istanieje prosty regulamin
|
|
 |
|
Są ludzie za którymi jeszcze niedawno wskoczyłabym w ogień. Dzisiaj bym już nie skoczyła, dzisiaj bym podlewała ten ogień benzyną .
|
|
 |
|
CZ.109.. -nie wytrzymam, powiedziałam. -co? spytał damon, udając, że tego nie słyszał. -nic, odpowiedziałam i poszłam w stronę swojej sypialni. kiedy chciałam się położyć na swoje łóżko, zadzwoniła moja komórka. gdy odebrałam usłyszałam wesoły i miły głos mojego dobrego przyjaciela joe'a. -będę u ciebie za 20 minut, powiedział i się rozłączył. -przecież ja nie mogę wyjść, jest słońce, spalę się, a bracia mi nie dadzą pierścienia, powiedziałam w myślach. kiedy już przyszedł, kazałam stefanowi go wpuścić. -jest u góry, rzekł. joe zastanawiał się dlaczego mu nie otworzyłam. -chodź do szkoły, powiedział stając w progu mojego pokoju. -nie mogę, odpowiedziałam. -co się stało? spytał zaniepokojony. -potrzebuję pierścienia takiego jak moi bracia mają, bo inaczej kiedy wyjdę na słońce to się spalę, odrzekłam. -to niech ci taki zrobią, rzekł.
|
|
 |
|
TAŃCZ tak, jak tańczysz w domu, gdy nikt nie patrzy.
KOCHAJ tak, jakby nikt wcześniej Cię nie zranił.
ŚPIEWAJ tak, jakby nikt nie mógł Cię usłyszec.
ŻYJ tak, by swoje osobiste niebo miec nad głową.
|
|
 |
|
Jedynie czego sobie teraz nie wyobrażam , to wstawanie rano o 6 .
|
|
 |
|
Wiesz , bo zobaczeniu Ciebie wszystko wróciło , począwszy od uśmiechu , przez nieregularny oddech po przyspieszone bicie serca . || pozytywna_o.
|
|
 |
|
przyszedł do mnie diabeł i powiedział : - popraw się , bo jesteś gorsza ode mnie .
|
|
 |
|
Mianownik : dziewczyna . Dopełniacz : dziewczyny . Celownik : dziewczynie . Biernik : dziewczynę . Narzędnik : z dziewczyną . Miejscownik : o dziewczynie. Wołacz : KOCHAM CIĘ FRAJERZE ! || pozytywna_o.
|
|
 |
|
CZ.108.. przez parę dni obserwowali mnie i sprawdzali czy nie piję ludzkiej krwi. pewnego dnia damon przyszedł do domu z człowiekiem. nie wiedziałam, że to był podstęp. -przyniosłem coś dla ciebie, powiedział damon. -dla mnie? a stefano? spytałam. -nie dowie się, odpowiedział. kiedy karmiłam się tym człowiekiem, przyszedł stefano, a wtedy ja natychmiast rzuciłam tego człowieka na ziemię. -i jak my mamy dać tobie pierścień skoro nie umiesz walczyć z głodem? spytał stefano. zatkało mnie totalnie, bo jak bracia mogli zrobić coś takiego własnej siostrze? -a jak ja będę chodziła do szkoły? spytałam. -od kiedy ty chodzisz do szkoły? spytał damon. -od zawsze, powiedziałam, robiąc ';/' taką minę. -będziesz ze mną chodziła do szkoły, odrzekł stefano. -z bratem? to obciach, odpowiedziałam. -i z eleną, dodał. -jeszcze gorzej. wiecie, przecież, że jej nie cierpię, rzekłam. -chcesz zdać? spytał stanowczo damon. -chcę, odpowiedziałam. -no to się nie sprzeciwiaj bratu, powiedział.
|
|
|
|