 |
|
Za wszystko i za nic, tak po prostu bez granic.
|
|
 |
|
Było jakoś koło pierwszej w nocy. zadzwoniłam do Ciebie zaspanym głosem mówiąc byś wymyślił imię dla dziecka. przez chwilę nie mogłeś nic wykrztusić po czym powiedziałeś: ' czemu Ty płaczesz ? i jakiego dziecka , czy ja o czymś nie wiem ? '. zmarszczyłam czoło robiąc dziwną minę po czym dodałam: ' tak , nie wiesz o tym , że jestem zaspana i gram w simsy, idioto!'. myślałam , że w tym momencie rozniesiesz mnie przez słuchawkę, drąc się i rzucając kurwami. siedziałam przed komputerem śmiejąc się i faktycznie już płacząc - ze śmiechu. uwielbiam dostarczać Ci takich emocji w środku nocy.
|
|
 |
|
najczęstsze dwie sytuacje w życiu : albo coś spieprzyłeś , albo ktoś ci coś spieprzył
|
|
 |
|
tysiące nieogarniętych myśli .
|
|
 |
|
Nigdy nie szukam frajera. Szukam mistrza, a potem robię z niego frajera.
|
|
 |
|
każda łza spływająca po policzku posiada inną historie .
|
|
 |
|
Dla ciebie znajdę słońce nawet tam, gdzie nie ma nieba.
|
|
 |
|
kotku , nikt nie powiedział , że miłość jest prosta .
|
|
 |
|
- Czego szukasz? - Miłości. - Ale w szafie? - A co kurwa, zabronisz?
|
|
 |
|
ja słucham Twoich rad,dla Ciebie staram pozbyć się wad.
|
|
 |
|
CZ.110.. -właśnie nie zrobią, bo wtedy musiałabym iść ze stefanem i eleną do szkoły i z nimi też wracać, a także nie mogłabym żywić się ludzką krwią, a tego bym nie przeżyła, odpowiedziałam. -dasz radę, powiedział przytulając mnie do siebie. -no dobra, idź już, bo przeze mnie spóźnisz się do szkoły, odrzekłam. -wpadnę do ciebie po lekcjach, więc do zobaczenia, rzekł. -cześć, odpowiedziałam. gdy zeszłam na dół zastałam tylko tylera. -gdzie wszyscy? spytałam go. -niedługo będą, odpowiedział. wtedy mój chłopak przybliżył się i objął mnie w pasie. -jesteśmy sami, dodał. -i co z tego? spytałam niegrzecznie, bo zaczęłam robić się znowu głodna. czułam, że zaraz wybuchnę, dlatego poszłam do kuchni zobaczyć, czy może jest coś w lodówce. -wróciliśmy, krzyknęła elena. -gdzie wy byliście?! spytałam wkurzona. stefano się na mnie dziwnie spojrzał. -kupiliście coś do jedzenia? głodna jestem, no! dodałam.
|
|
 |
|
Nie odpisuje, nie obiera, nie odzywa się, napisze raz na kilka miesięcy, a ja i tak kocham go jak idiotka..
|
|
|
|