 |
|
powiedz mi jedno - na prawdę wierzysz w to, że po kolejnym 'przepraszam', ja jestem w stanie Ci wybaczyć? serio jesteś na tyle głupi, że myślisz iż wierzę w to marne słowo z Twoich ust? słyszałam je już tyle razy, że traktuję je jak przecinek. tak, dobrze rozumiesz - używasz go tyle razy, że stało się kompletnie bez znaczenia. więc proszę Cię, daruj sobie, i nawet nie otwieraj buzi w moim kierunku, jeżeli chcesz wykrztusić z siebie ten marny wyraz. odejdź, po prostu oduń się ode mnie, ogarnij się, i wydoroślej - a obiecuję, że spróbujemy. / veriolla
|
|
 |
|
czy istnieją etapy związku? większość dzieli je na nastepujące: chodzenie za rączkę, bardziej powazny związek, zaręczyny, małżeństwo. według mnie związek dzieli się na etapy,oczywiście, ale całkowicie inne: jest etap, w którym jest cudownie, w którym się kochacie i Wasze życie zdaje się być rajem na ziemi. po tym następuje etap kłótni, niedomówień, nieporozumień, niedogadywania się. kolejnym są tzw. ciche dni, w których oboje dawkujecie sobie ogromne nakłady kłamstw, i raniących słów. i to właśnie w tym momencie, od Ciebie tylko, zależy, czy po kolejnym już "przepraszam" zgodzisz się na pierwszy etap związku - ten piękny, który prędzej czy później i tak doprowadzi Cię do łez, i kolejnego "przepraszam" z Jego ust. / veriolla
|
|
 |
|
nie zależy mi już tak,jak rok temu. jestem teraz silniejsza,i Ty to doskonale widzisz. irytuję Cię nie odzywaniem się, i olewniem Twoich telefonów. wkurwiasz się, bo wiesz, że nie zaufam Ci już nigdy. masz u mnie przegraną kartę, i zbytnio nie masz się z czym wychylać. jesteś, to jesteś - nie ma Cię, to Cię nie ma, tyle. już nie biegam za Tobą, nie ryczę w poduszkę i nie tęsknię. widzisz? obojętność potrafi zabić, a ja przecież obiecałam, że się zemszczę. / veriolla
|
|
 |
|
"My blood. My soul.
Is my enemy. My love. My life!
Is poison to me!(...)"
|
|
 |
|
o nieobecnych nie mówisz, nieobecnych mijasz co dzień są jak cień
|
|
 |
|
Oddychaj. Szybuj. Kochaj. Uwierz.
|
|
 |
|
I widzisz znów jesteś sama. Bo jesteś naiwna, bo jesteś niechciana.
|
|
 |
|
Czasem po prostu tak jest, że nie widzi się światła, kiedy przychodzi ciemność. I zdajemy sobie sprawę, jak łatwo jest stracić wiarę w lepszy dzień. Łatwo jest mówić o szczęściu, kiedy coś nas uszczęśliwia. Gorzej jest wtedy, kiedy tego szczęścia nie dostrzegamy.
|
|
 |
|
Blizny zasklepiają się szybciej na mrozie,
już to wiem, bo czuję zimny powiew, gdy kiedykolwiek mijasz mnie.
I nie wiem czy to dobrze, kiedy utkwisz wzrok w butach,
gdy masz problem, moje oczy krzyczą - 'spójrz tutaj'!
Więc, patrz na mnie kiedy mówię do Ciebie,
bo nie wiem czy Ty masz armię słów, czy tylko chłód.
Jestem tu, aby zburzyć Twój eden,
bo jeśli mnie w nim nie ma, będę to robić to po sam grób.
|
|
|
|