 |
|
już się nie spijam i dobijam jak na złość
i nie obchodzi mnie, czy jeszcze masz tam coś,
mój przyjacielu, zakończyło się to wszystko
choć chciałem to naprawić kilka razy, już byłem blisko
|
|
 |
|
łączył nas hajsu brak, sprzedaliśmy wszystkie butelki i to nie po Tyskim,
żeby napełnić tę kolejną, kolejny raz, nie mieliśmy nic prócz kilku zdartych
ciuchów i płyt i ruszaliśmy w party, Twoja gitara grała, a z nią nie spał cały blok,
to było nasze życie dzień w dzień, rok w rok
|
|
 |
|
słyszałem, że żyjesz beztrosko ponoć
i że nie słuchasz jak coś mówię, rzekomo
|
|
 |
|
robiliśmy błęd, wiem, jesteśmy ludźmi, życie nie pomogło knuło, co mogłoby nas poróżnić...
|
|
 |
|
Słuchaj zawsze tego co podpowie serce, nie daj sobą manipulować nigdy więcej
|
|
 |
|
'często robię coś, czego nie chcę by dawać im szczęście i później cierpię w tych układach, niewiele osób zna prawdę, bo się obawiam, że stracę akceptacje, gdybym to okazał'
|
|
 |
|
zbijam piątkę z nicością, mamy wiele wspólnego
|
|
 |
|
nie pytaj czemu znów nie odbieram, czemu snów znowu nie mam, weź mnie puść bo umieram, nie chce już żyć jak teraz, chce zapomnieć bo nie rozumiem słów którymi mówisz do mnie, ponoć mam serca z kamienia, wspaniale. lepiej by było gdybym nie miał go wcale.
|
|
 |
|
JESTEM WYPALONY JAK TE KIEPY W POPIELNICZCE, KTÓRE WCZEŚNIEJ SPALIŁEM PO TO, ŻEBY PRZESTAĆ MYŚLEĆ
|
|
 |
|
Pragniemy rzeczy, których nie będziemy mieli i mamy to, czego w zasadzie nie chcemy.
|
|
 |
|
Nie zadaje pytań, lubię kiedy patrzysz na mnie. Milczę, jakby ktoś trzymał zimny nóż na moim gardle i choć chłód mnie przenika, to wszystko jest nieważne.
|
|
 |
|
Tutaj marzeń lepiej nie mieć, kurwa tęsknie za czymś,
chyba nie mieć lepiej, niż za chwilę Ciebie stracić.
|
|
|
|