 |
|
wspomnienia jednocześnie umożliwiają i utrudniają mi życie. miałam przed sobą wiele dróg, wybrałam jedną, ale czy jest ona dobra? każdy dzień jest zupełnie inny, ja również się zmieniam. pragnę uwydatniać moje zalety i niwelować wady, ale to niemożliwe. ciężko poradzić sobie z tym dziewczynie, która co noc dławi się łzami i walczy z palpitacjami serca. próbuję medytować, szukam równowagi. to wszystko na marne. przecież nadal nie potrafię zapomnieć. boję się zaufać. nie chcę być znowu zdradzona, porzucona i zostawiona na bruku jak zwykły śmieć. śmieję się i płaczę równocześnie. czy naprawdę jestem taka głupia? dlaczego nie doceniam tego co posiadam? przecież mam tak dużo.
|
|
 |
|
Kiedyś godzinami siedzieliśmy przy rapie, teraz wolisz słuchać w łóżku jak ta suka sapie.
|
|
 |
|
KOCHAM CIE NAD ZYCIE I NIGDY NIE PRZESTANE! JESTES NAJWPSANIALSZA OSOBA KTORA POZNALAM W SWOIM ZYCIU ! DOCENIAM CIE ZA TO CO DLA MNIE ROBISZ!! ZMIENILAM SIE DZIEKI TOBIE! TERAZ WIEM CO JEST NAJWAZNIEJSZE! TYLKO TY W MOIM SERDUSZKU !!! KOCHAM CIE NAD ZYCIE I JEDEN DZIEN DLUZEJ ! ,JESTES MOIM MARZENIEM , MOJA JEDYNA MILOSCIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!KOCHAM CIE MATEUSZKUUUUUUUUUUUUU!!!
|
|
 |
|
zniszczona psychika przez kogo nie pytaj. | Sitek.
|
|
 |
|
Czasami aż drżę z niepewności. W głowie mam tyle sprzecznych myśli, taki szum, bałagan, wszystko tak niewyraźne, tak niedojrzałe, zbyt buntownicze i za bardzo świadome. Nie wiem ile jeszcze nam zostało, wiem za to,że moje postępowanie nie prowadzi do uśmiechów, wiem,że jestem trudna i mam zawiść w oczach. Jesteś przy mnie po to,żeby zniknąć, żeby zostawić mnie jeszcze bardziej szaloną niż jestem teraz. Jesteś i dajesz mi uśmiech, w którym dostrzegam cierpienie. Nie zniosę tego dłużej. Pozwól mi się wyzwolić i nie mów,że wszystko zależy ode mnie, bo cholera odkąd pamiętam cały mój los spoczywa w Twoich rozedrganych dłoniach. / nerv
|
|
 |
|
niech zgadnę, siedzisz w domu i myślisz o nim,
ściskasz telefon co nie dzwoni, pierwsza łza i boli. | Szuwar.
|
|
 |
|
czas pustoszy wspomnienia i pustoszy szczęście. zmiany? niekoniecznie na lepsze. | Pih.
|
|
 |
|
czasem żeby pójść w przód, trzeba spaść na sam dół. | HuczuHucz.
|
|
 |
|
-Chciałbym mieć córeczkę -...to sobie zrób - Co powiedziałaś? Bo nie zrozumiałem -Nie, niiiic -Słyszałem Kochanie, to co w weekend zostaję do końca? I będziesz młodziutką mamusią.-No na pewno.-Hehe, a co nie chciałabyś? -Miałabym zajęcie -No widzisz jak wszystko by pasowało -Oczywiście KOtuś -Kochanie, porozmawiamy o tym w weekend. || Rozmowa z Moim zwariowanym Kotusiem
|
|
 |
|
"Rogaliki na śniadanie z Tobą jeść... Wspólną szafę na ubrania z Tobą mieć." - Randka W Ciemno
|
|
|
|