 |
|
` I kolejne swieta beda takie same. Krzyk, placz, halas . W wigilie usiadziemy razem do stolu, podzielimy sie oplatkiem. Ja pojde na gore, nie zabierajac prezetu ktorego nie rozpakuje. Stane przy oknie z goraca herbata ktora bedzie ocieplac mi rece, spojrze na dzieci bawiace sie na ulicy. Kolorowe lampki z sasiednich okien beda osbijac sie na ulicy. Lzy pojawia mi sie w oczach, bo znowu przypomnisz mi sie Ty. Taa, Zajebiste swieta. Dobrze w chuj.
|
|
 |
|
` Nienawidze byc chora. - . -
|
|
 |
|
nigdy nie pomyślałabym, że będę przez Ciebie cierpieć i płakać, kiedy nikt nie widzi.
|
|
 |
|
"muzyka lekiem, rap tlenem." / gural
|
|
 |
|
Pamiętaj, że zawsze jest jakieś wyjście. Jeżeli nie wiesz, co robić, to skorzystaj z wyjścia na piwo.
|
|
 |
|
nie próbuj do mnie wracać. czuję, że nie starczy mi sił, by Ci odmówić.
|
|
 |
|
ewidentnie jest najważniejszy. ewentualnie jestem nienormalna.
|
|
 |
|
mimo wszystko, nigdy nie chciałam prosić Cię o to, żebyś się zmienił.
|
|
 |
|
"Kiedy prawię jej komplementy, ona mi nie wierzy. I to takie smutne, że nie widzi tego, co ja. Ale za każdym razem, kiedy pyta się 'czy wyglądam ok?' ja mówię: Kiedy widzę Twoją twarz, nie ma takiej rzeczy, którą bym zmienił. Bo jesteś fantastyczna - taka jaka jesteś. A kiedy się uśmiechasz, cały świat się zatrzymuje." ♥
|
|
|
|