 |
pepsiak.moblo.pl
Dobra więc teraz tak: trochę się rozpiszę może zajmie mi to więcej niż jest tutaj maksymalnie dozwolonych znaków ale wtedy po prostu napiszę w dwóch postach czy jak t
|
|
 |
|
Dobra, więc teraz tak: trochę się rozpiszę, może zajmie mi to więcej niż jest tutaj maksymalnie dozwolonych znaków, ale wtedy po prostu napiszę w dwóch postach, czy jak to tam nazwać. Spędziłam tutaj dwa, cudowne lata. Nigdy jakoś nie fascynowało mnie pisanie, ale odkąd dołączyłam tutaj, do Was, to poczułam, że jest to jakoś częścią mnie. Już wcześniej próbowałam pisać jakieś książki, ale za każdym razem usuwałam z komputera plik, no i było po wszystkim. Początki były nie tyle ciężkie, co dziwne, bo jakoś nie czułam potrzeby bycia tutaj, ciągłego pisania, jednak to wszystko się zmieniło. Powiem Wam, że niesamowite ile przez te dwa lata wydarzyło się w moim życiu. I ja tym wszystkim się z Wami dzieliłam. Oddawałam Wam cząstkę siebie, jakąś garstkę mojej prywatności, życia poza internetem. Pamięta ktoś jeszcze mój fotoblog? Pisałam Wam tam niemal wszystko. To było cudowne dzielić się z Wami moim życiem i jeszcze otrzymywać od Was wsparcie, siłę. Brzmi banalnie, ale dopóki ktoś sam [1]
|
|
 |
|
tego nie doświadczy, to się nie dowie. Dawaliście mi także nieraz znać, że Wam pomagam w życiu, co cieszyło mnie jeszcze bardziej. Pisaliście, że Was inspiruję, że to, co wypisuję sprawia, że zaczynacie myśleć o życiu, o pewnych sprawach, którymi wcześniej nie zaprzątaliście sobie głowy, na które nie zwracaliście uwagi. Nie chciałabym się żalić, ale naprawdę mam ciężkie życie, o którym mogliście już tu czytać. Piszę to, abyście wy nie doprowadzili się do takiego stanu zdrowia, do takiego zniszczonego życia. Rada: bądźcie uważni, co do osób, które wpuszczacie w Wasze życie. To one m.in. je kształtują. Co jeszcze... O, wiem! Dziękuję za wszystkie plusiki, komentarze i dodawanie do obserwowanych. Nie ma nic piękniejszego od widoku takich liczb, kiedy wchodzę na profil. Dodam także, że pewnie znowu pomyślicie, iż tu wrócę, że opuszczam moblo po raz któryś, ale i tak wrócę. Nie, nie, w żadnym wypadku. Wkrótce stąd znikną moje wszystkie wpisy. Jak zaczęłam je usuwać, to aż się łezka w oku[2]
|
|
 |
|
zakręciła. Powtórzę się: cudownie było być tu przez dwa lata z Wami. Nawet jeśli z większością z Was nie utrzymywałam takiego większego kontaktu, że pisanie itd., bo właściwie nigdy jakoś nie pragnęłam związywać się z ludźmi bliżej przez internet, to i tak Was wszystkich darzę przeogromną sympatią, a wszystkich, którzy mi tutaj wypisywali komentarze, chwalili mnie, to po prostu kocham całym swoim sercem! Co więcej napisać, bym niczego nie zapomniała? Aaa, no podzielę się z Wami powodem odejścia. Tak więc niedługo się przeprowadzam, wyjeżdżam far far away, no i chciałabym zacząć żyć na nowo, chociaż spróbować na nowo cieszyć się drobiazgami, bo teraz już się tego oduczyłam. Wyjeżdżam także, bo chcę odizolować się od ludzi, rzeczy, spraw, które niszczą mnie psychicznie. Taka zmiana powinna zrobić mi lepiej, no ale zobaczymy. I jeszcze jest coś, co chciałabym napisać, a więc jestem egoistką, cholerną egoistką, ale niektóre osoby stąd uświadomiły mi, że poza czubkiem swojego nosa [3]
|
|
 |
|
powinnam widzieć także nosy wszystkich bliskich mi ludzi. W ogóle to się zmieniłam, tak właśnie myślę, że moblo, ludzie stąd, Wy, to wszystko na to wpłynęło. I żeby już więcej Was nie zanudzać (jeśli ktoś to czyta :p), to się żegnam. Ślę Wam wszystkim takie całusy, że hoho i więcej. :D Uwielbiam Was po prostu, jesteście zajebiści, wyjątkowi i w ogóle superowi *-* Haha. No więc cześć robaczki moje. Więcej się nie spotkamy pewnie, ale obiecuję, że zajrzę tutaj czasami, więc jak coś to zapraszam do wiadomości prywatnych, na pewno odpiszę! :) Trzymajcie się. ♥
|
|
|
|