 |
|
tacy jak my to depresja i prochy.
|
|
 |
|
pozmieniało się dookoła, nie wiem czy to świat zwariował, czy to ja łapię lekką schizofrenię i dziwnego doła / ol.l
|
|
 |
|
rok mija i mi chyba trochę przykro, mimo, że kurwa nic w tym roku mi nie wyszło, czaisz? [...]
i u mnie nic nowego i usłyszysz to nie raz, mówią: widzę jak upadasz, odpowiadam: to nie ja,
wiesz, rok mija i mi chyba trochę przykro, miałeś być tu ze mną, a nie kurwa wyjść stąd. /Bonson/Matek
|
|
 |
|
znikam gdzies, noc i dzien zlewa sie w jedna calosc kiedy nie ma Ciebie
|
|
 |
|
brak mi tchu, brak mi sily wypukuje witaminy, pragne wiecej dopaminy.. chce cos o czyms zapomnijmy
|
|
 |
|
Największe problemy to te, o których wiesz tylko Ty i Bóg.
|
|
 |
|
Jestem zła, wredna, marudna i jestem mistrzem w niemiłych docinkach. Niedługo zawładnę złym światem, więc kurwa mnie nie drażnij.
|
|
 |
|
piękny, słoneczny czerwcowy dzień. od rana myśleli o sobie nawzajem. to właśnie dziś mieli wybrać się rowerem w tamto miejsce, niby stara budowla, ale miała swój urok. on kupił lody, ona wzięła koc. znaleźli się w końcu tam na miejscu. rozłożyli koc, położyli się, rozmawiali, a milcząc i tak rozumieli się doskonale bez słów, jedli bakaliowe lody kupione przez niego jedną łyżeczką i one zadziałały jak afrodyzjak. nagle zaczęli się całować. to było ich pierwsze zbliżenie, najważniejsze. jadąc tam byli dobrymi kumplami, ale wracali już jako para. / uzalezznionaodniego
|
|
 |
|
nie byli razem, ale miłość między nimi czuło się na kilometr.`
|
|
 |
|
Czuję Cię dotykasz mnie i tak co noc-we śnie...
|
|
 |
|
Opowiem Ci kiedyś jak bardzo Cię pragnęłam.
Jak przy każdym najkrótszym spotkaniu chciałam Cię mieć na własność.
Jak każde słowo wypowiedziane z Twoich ust tkwiło przez długi czas w mojej podświadomości.
Jak chciałam być najlepsza, doskonale dobra dla Ciebie.
Opowiem Ci to wtedy, gdy serce nie będzie przyspieszało przy każdym spojrzeniu w Twoją stronę./ happines
|
|
 |
|
Wiesz jak to jest, kiedy ukochana osoba mija Cię bez słowa? wiesz jak to jest, kiedy chcesz spojrzeć pewnej osobie w oczy, a nie możesz, bo po paru sekundach, musisz odwrócić się, kryjąc łzy? wiesz jak to jest, kiedy w rozmowie łamie Ci się głos? wiesz, jak to jest, kiedy tracisz oddech, bo patrzysz na niego, a z jego zachowania wnioskujesz, że jemu już nie zależy? wiesz jak to jest, kiedy wracając do domu, masz płacz na końcu nosa? wiesz jak to jest, kiedy kładziesz się spać z nadzieją, że może wreszcie szloch nie będzie Ci przeszkadzał w zasypianiu? wiesz jak to jest, kiedy wstajesz rano i masz świadomość tego, że kolejny dzień będzie powtórką poprzedniego? wiesz jak to jest, kiedy umierasz wiedząc, że żyjesz? nie wiesz? to proszę nie pierdol mi o tym, że czas leczy rany..
|
|
|
|