 |
|
Już go widzisz na przywitanie macha . Ale nagle puszcza sie za nim tajnych psów watacha . No i padaka nie walniesz dziś do nocha . Bo nie masz telefonu na ławce zaczynasz szlochać . Gdy w siódmych błotach dotarło żeś wjebany . To reszta mózgu doradziła takimi słowami : Możesz sie wybić albo iść na ósme piętro . Możesz sie wybić albo dźwigać to piętno . Może cie skręcać albo żyć sie lekko . A typa w kostnicy jest i tak wszystko jedno ! '
|
|
 |
|
' Ijo ijo lecą w łapach policyjne szmaty . Walisz druta na przelanie wbiegasz tam do bramy . I kiedy tak czekałeś czy cie znajda przykitranym . Rozsadek zaczął radzić takimi o to słowami : Możesz sie wybić albo isc droga kreta . Możesz się wybić albo czekać na pęto . Możesz garściami brać albo łyżeczką . A gada przy klapie jest i tak wszystko jedno . Możesz się wybić albo dać sie pomielić. Możesz sie wybić i wolność docenić . Jutro obudzić albo zasnąć na wieki . Bo jeden liczy więcej bez znaczenia dla skurwieli ! '
|
|
 |
|
To jedna szansa, szansa jedna na milion. Aby uciec z tego świata, w którym marzenia giną. Jeśli odbiłeś się od dna tego piekła. To nie wracaj tu więcej, nie patrz za siebie, nie zerkaj./ KALI < 3
|
|
 |
|
To ten kolejny dzień, kiedy myślę nad sensem. Ciesze się, że jeszcze czuje coś, bo to znaczy że jestem tu. Jak te wiersze pełne melancholii, nawet grób ma miejsce ja ide już milion mil. Co to szczęście? Powiedz mi gdzie go szukać, chyba byłem już wszędzie, gdzie jeszcze mam zapukać? Tego nie da się ukraść, tego nie da się kupić. Chce tego doznania, jak zagubione piskle dziupli .../KALI < 3
|
|
 |
|
`TPS nasz koleżko jak najszybciej na wolności`
|
|
 |
|
Spójrz Prawdzie w oczy Ty usrana parówo.
Twoje zachowanie podłe smierdzi bardziej niz gówno..
Gdy ziomka wita pudło bo ma przypał to kurwo.
Nawet palcem nie kiwniesz by mu pomóc chociaż.
Gdy był na wolności nie dał Ci krzywdy zrobić.
Jeszcze dał Ci zarobić gdzie wyrazy. wdzięczności, z twojej strony.
|
|
 |
|
Przypomnę sytuacje w której się obsrałeś.
Temat poszedł na panne u której mieszkałeś.
Ona za Ciebie siedziała tym w tym czasie balowałeś.
Ona nadzieje miała Ty rakiety nie wysłałeś.
Ona płakała gdy Ty wyjebane miałeś.
Nie myslałeś o niej kiedy kurwa musiałeś.
Ona dupe Ci broniła gdy leżałeś hajs.
Kokaina alkohole na kole pamietasz.
Twoja fałszywa twarz przypałowcu zajebany.
Bałeś się sądowej kary teraz bedziesz jebany.
|
|
 |
|
Tutaj gdzie żyjemy nie ma słońca, Bóg o nas zapomniał.
Bo tutaj gdzie żyjemy tak łatwo wejść, ale już gorzej się wydostać.
Tutaj gdzie żyjemy ból nie ma końca, cierpienia nowy rozdział.
Bo tutaj gdzie żyjemy musisz mieć w sobie siłę, żeby temu życiu sprostać.
|
|
 |
|
Chodź to ci pokaże na charakterach skaze,
Ciężko tu komuś ufać typy łapią chorą fazę,
A prawdy drogowskazem czyny w stosunku do innych,
Bo słowa mogą kłamać przegada cię nawet winny.
|
|
|
|