głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika justmee

nie mieli wspólnych marzeń chociaż od zawsze byli razem

ol.l dodano: 19 luty 2012

nie mieli wspólnych marzeń chociaż od zawsze byli razem

to tylko słowa możesz brać mnie na dystans

ol.l dodano: 19 luty 2012

to tylko słowa możesz brać mnie na dystans

''samotność ma to do siebie  że najpierw boli a potem człowiek zaczyna j ą cenić.''

ol.l dodano: 19 luty 2012

''samotność ma to do siebie, że najpierw boli a potem człowiek zaczyna j ą cenić.''

było już kiedyś tak  było i będzie znów

ol.l dodano: 19 luty 2012

było już kiedyś tak, było i będzie znów

http:  besty.pl 669341 hm.

ol.l dodano: 19 luty 2012

 Nie zgadzam się  że słowa  Kocham Cię  wypowiadane często tracą na wartości.  Owszem  kiedy ktoś mówi to na odczepnego  a Ty to widzisz i czujesz  to zupełnie nie chcesz tego słyszeć  boli Cię to  bo ktoś rzuca tak ważne słowa na wiatr  ale...  Kiedy słyszysz słowa  Kocham Cię  na dzień dobry  dobranoc  po pocałunku  po spacerze  po najgłupszym momencie  ale za każdym razem wypowiadane z taką samą siłą  zawziętością  oddaniem  z tym spojrzeniem wnikającym do głębi Ciebie to czujesz  że uczucie rośnie  że przetrwa wszystko  że nigdy nie zgaśnie i słowa te wcale nie tracą na wartości  wręcz odwrotnie  wtedy ta wartość rośnie i rośnie...

wirujacapasja dodano: 18 luty 2012

"Nie zgadzam się, że słowa "Kocham Cię" wypowiadane często tracą na wartości. Owszem, kiedy ktoś mówi to na odczepnego, a Ty to widzisz i czujesz, to zupełnie nie chcesz tego słyszeć, boli Cię to, bo ktoś rzuca tak ważne słowa na wiatr, ale... Kiedy słyszysz słowa "Kocham Cię" na dzień dobry, dobranoc, po pocałunku, po spacerze, po najgłupszym momencie, ale za każdym razem wypowiadane z taką samą siłą, zawziętością, oddaniem, z tym spojrzeniem wnikającym do głębi Ciebie to czujesz, że uczucie rośnie, że przetrwa wszystko, że nigdy nie zgaśnie i słowa te wcale nie tracą na wartości, wręcz odwrotnie- wtedy ta wartość rośnie i rośnie..."

Otworzyła oczy spoglądają na jego smukłą twarz. Była szmacianą lalką moknącą na deszczu z połamanym sercem w środku i  z tonącymi tęczówkami. Jej ciało natychmiast wtuliło się w ciepło bruneta. Pogładził jej mokre włosy  wdychając zapach deszczu z jej skóry.     Chodźmy stąd. Zabiorę Cię do domu   powiedział  po chwili wstając i pociągając ją za sobą.

alcoholicsmile dodano: 18 luty 2012

Otworzyła oczy spoglądają na jego smukłą twarz. Była szmacianą lalką moknącą na deszczu z połamanym sercem w środku i z tonącymi tęczówkami. Jej ciało natychmiast wtuliło się w ciepło bruneta. Pogładził jej mokre włosy, wdychając zapach deszczu z jej skóry. - Chodźmy stąd. Zabiorę Cię do domu - powiedział, po chwili wstając i pociągając ją za sobą.

Zabierz mnie stąd. Weź do siebie. Daj kubek gorącej herbaty. Usiądź ze mną obok kominka. Otul kocem i mów do mnie. Cokolwiek. Chcę teraz Twojego głosu. Chcę Ciebie.

alcoholicsmile dodano: 18 luty 2012

Zabierz mnie stąd. Weź do siebie. Daj kubek gorącej herbaty. Usiądź ze mną obok kominka. Otul kocem i mów do mnie. Cokolwiek. Chcę teraz Twojego głosu. Chcę Ciebie.

Rozczarowanie wpływało przez sine usta do serca  gdy szpony bólu rozrywały nadzieje i niedokonane marzenia  przysypane niespodziewanie piaskiem. Łzy spływały z błękitnych oczu  wraz z kwaśnymi kroplami deszczu z nieba mocząc fakturę miękkiej bluzy i powiewającej na wietrze  odpiętej kurtki. Dłonie zimne i blade zaciskały końce materiału  chwilę później podkurczając pod siebie nogi  które objęła rękoma. Czuła jak wiat przedostaje się przez każde włókno mokrych ciuchów  mrożąc jej skórę i powodując dreszcze. Drżącą dłonią wyciągnęła z torby leżącej obok komórkę  wybierając znany numer. Przyłożyła urządzenie do ucha i pociągnęła nosem lewą dłonią przecierając wilgotne oczy. Czekała na jego głos. Na jego słowa i iskrę ciepłego uczucia w sercu.

alcoholicsmile dodano: 18 luty 2012

Rozczarowanie wpływało przez sine usta do serca, gdy szpony bólu rozrywały nadzieje i niedokonane marzenia, przysypane niespodziewanie piaskiem. Łzy spływały z błękitnych oczu, wraz z kwaśnymi kroplami deszczu z nieba mocząc fakturę miękkiej bluzy i powiewającej na wietrze, odpiętej kurtki. Dłonie zimne i blade zaciskały końce materiału, chwilę później podkurczając pod siebie nogi, które objęła rękoma. Czuła jak wiat przedostaje się przez każde włókno mokrych ciuchów, mrożąc jej skórę i powodując dreszcze. Drżącą dłonią wyciągnęła z torby leżącej obok komórkę, wybierając znany numer. Przyłożyła urządzenie do ucha i pociągnęła nosem lewą dłonią przecierając wilgotne oczy. Czekała na jego głos. Na jego słowa i iskrę ciepłego uczucia w sercu.

Kawałek nieba  szczypta zielonego lądu  litr oceanu  trochę słońca  nocą kilka gwiazd i pół okrągły księżyc. Była dla niego tym wszystkim na raz i po kolei. Za każdym razem  gdy próbował sięgnąć po jej dłoń  stawała się niebem   oddalonym w przestworzach od jego zasięgu  słońcem  promiennym i ciepłym oraz przelatującym ptakiem  nucącym w szepcie radosne piosenki. Lądem i oceanem była wtedy  gdy płakała. Bezludna  samotna ze słonymi łzami w oczach. Nie lubił jej takiej. Nie lubił wtedy siebie.

alcoholicsmile dodano: 18 luty 2012

Kawałek nieba, szczypta zielonego lądu, litr oceanu, trochę słońca, nocą kilka gwiazd i pół okrągły księżyc. Była dla niego tym wszystkim na raz i po kolei. Za każdym razem, gdy próbował sięgnąć po jej dłoń, stawała się niebem - oddalonym w przestworzach od jego zasięgu, słońcem, promiennym i ciepłym oraz przelatującym ptakiem, nucącym w szepcie radosne piosenki. Lądem i oceanem była wtedy, gdy płakała. Bezludna, samotna ze słonymi łzami w oczach. Nie lubił jej takiej. Nie lubił wtedy siebie.

nie odzywa się już kilka dni  a ja panikuje. próbuje sobie wmówić  że to pewnie przez naukę  przecież tyle najebali sprawdzianów na najbliższe dwa tygodnie  ale wiem  że to wcale nie przez naukę. nie odzywa się  bo nie chce ze mną rozmawiać  nie chce wiedzieć  że żyję  nie chce mnie znać. to kurewsko boli.

antra dodano: 18 luty 2012

nie odzywa się już kilka dni, a ja panikuje. próbuje sobie wmówić, że to pewnie przez naukę, przecież tyle najebali sprawdzianów na najbliższe dwa tygodnie, ale wiem, że to wcale nie przez naukę. nie odzywa się, bo nie chce ze mną rozmawiać, nie chce wiedzieć, że żyję, nie chce mnie znać. to kurewsko boli.

Czuł jak wymyka mu się. Prestraszona puściła bluzę na której zaciskała swoje zmarznięte dłonie i w otoczeniu sądu najwyższego gwiazd i księżyca  zaczęła oddalać się bez słowa. Kiedy się odwróciła wziął znienacka ją za rękę.    Co robisz?   zapytała.    Biorę to  co moje   opowiedział i przytulił ją mocno do siebie. Wyrok na miłosne   Tak''.

alcoholicsmile dodano: 18 luty 2012

Czuł jak wymyka mu się. Prestraszona puściła bluzę na której zaciskała swoje zmarznięte dłonie i w otoczeniu sądu najwyższego gwiazd i księżyca, zaczęła oddalać się bez słowa. Kiedy się odwróciła wziął znienacka ją za rękę. - Co robisz? - zapytała. - Biorę to, co moje - opowiedział i przytulił ją mocno do siebie. Wyrok na miłosne ,,Tak''.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć