 |
|
Na dworze szklana pogoda płynące maskuje łzy [KAEN]
|
|
 |
|
A zależało mi na nas. Miało być łatwo, a w zamian. Zmieniłem się w psującego Ci wyjścia na miasto chama. Nie zasługiwałaś na te frustracje, a ja nie chciałem żebyś kiedyś mnie znalazła z dziurą w czaszce. Nie raz myślałem o Nirvanie. Jeden strzał. Jak u Kurta - stąd to "whatever nevermind". Na mojej klatce. Pow! [ZEUS]
|
|
 |
|
]Czemu lubię przytknąć do skroni swoje palce imitując ich kształtem kształt broni? [ZEUS]
|
|
 |
|
Zimny wiatr rozwiewa ślad po niespełnionych marzeniach. Gdzieś tam głęboko na dnie mojego zmarzniętego serca. A ja nie umiem znaleźć w sobie światła, nawet w świetle dnia [ZEUS]
|
|
 |
|
Nie dorwiesz mnie pod telefonem ziom. Cóż - znów. Nie chce mi się zamieniać z kimkolwiek choćby dwóch słów. Mam swój dół. Pierdolę odpowiedzi na maile. Nie chcę odwiedzin, chyba, że masz dla mnie lek na receptę. Biorę te, które mam, ale zdają się lecieć w próżnię. Ile trzeba tego zeżreć, żeby nie chcieć umrzeć?! [ZEUS]
|
|
 |
|
Nie mam pojęcia co się stało ze mną. Coś zamieniło światło w ciemność - Negatyw [ZEUS]
|
|
 |
|
Możesz mnie mieć, możesz mnie zdobyć, wystarczy jedno słowo, jeden Twój gest.
|
|
 |
|
kolejna bezsenna noc. dobiegała 3.30 a przez okno wdzierał się blask księżyca. siedząc na biurku i popijając kolejną już herbatę szukałam najjaśniejszej gwiazdy. jest. nieopodal księżyca żarzy się jasnością punkt. wiedziałam, że to Ty. obiecałeś przecież, że jak będzie mi smutno i źle to mam patrzeć nocą na niebo i szukać najjaśniejszej gwiazdy nieopodal księżyca i to będzie znak od Ciebie. znak. kolejny znak, kolejna rada, kolejna pomoc z góry. kolejne podziękowania. / maniia
|
|
 |
|
jedno piwo, drugie, czwarte. kolejny buch szluga obstawionej przez kumpla. w głowie wciąż dudniące 'nigdy cię nie zostawię.' i dłonie wędrujące po moim ciele. w przeciągu sekundy wróciło trzeźwe myślenie i świadomość że przecież się zmieniłam, przecież nie jestem już tą sama dziewczyną co rok temu, która potrafi wykorzystać kolesia z imprezy. dłonie powędrowały na jego szyję, wspięłam się na palce aby móc zbliżyć usta do jego ucha a słowa 'uderzył ci alkohol do głowy, pogadamy jutro' mimowolnie wypływały z moich ust a nogi same poniosły mnie do centrum imprezy zostawiając kumpla z jego myślami / maniia
|
|
 |
|
I szczerze żałuję, że tak wyszło między nami. Kiedy myślę o tym, zawsze oczy zachodzą mi łzami. [CHADA]
|
|
 |
|
Kolejny dzień nakurwiania matmą. Życzcie mi powodzenia. Hahaha.
|
|
|
|