 |
|
nie martw się, serce nie kość, nie da się go tak naprawdę złamać
|
|
 |
|
bo wiesz, z nim tak jest, że nie wychodzi. najpierw się sobie zdarzacie, później się zderzacie- z oczekiwaniami i z rzeczywistością. na początku myślisz, że to ożywcza bryza a potem okazuje się, że to tornado, które zmiata cię z powierzchni ziemi
|
|
 |
|
to nie z tobą spędził życie, to nie z tobą chciał mieć dzieci, nie dla ciebie zbudował dom. zapomniałaś już o wszystkich samotnie spędzonych wigiliach? szuka ciebie teraz, kiedy jest mu źle i chce, żebyś dzieliła z nim jego nieszczęście- szczęście podzielił z kimś innym
|
|
 |
|
Tak bardzo się cieszę, że zrobiłeś sobie dom pod moim sercem okruszku. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
kiedyś określiłabym nas jako whiskey z colą. dzisiaj jako pizzę z ananasem. myślę, że zrozumiesz.
|
|
 |
|
myślę, że nasz mózg wie co robi, kiedy każe nam zapomnieć
|
|
 |
|
w życiu chodzi o to, aby zakochiwać się, szaleć na fali emocji, cierpieć i znów walić głową w mur, mieć motyle w brzuchu i pić wódkę o czwartej rano, bo znów nie wyszło
|
|
 |
|
złap mnie za rękę i o nic się nie martw, pora na same najpiękniejsze klisze
|
|
 |
|
zawsze, gdy telefon nie dzwoni, wiem, że to ty
|
|
 |
|
najważniejsza lekcja, jaką otrzymałam od życia, to nie wymagać niczego od ludzi. nie żądać żeby byli wyrozumiali, delikatni, wrażliwi i pełni miłości. nie mam na nich żadnego wpływu, mam za to wpływ na samą siebie i tylko od siebie mogę czegoś oczekiwać. dzięki temu nie zawiodę się, kiedy ktoś nie spełni moich oczekiwań i będę dumna z tego jakim człowiekiem jestem
|
|
 |
|
Sama nie wiem dlaczego znow placze.
|
|
 |
|
nie spałam ponad dwadzieściacztery godziny
nie spałam bo serce biło ponad sześćdziesiątpięć razy na minutę
nie zasnęłam bo poczułam, że moja dusza
od nowa zaczyna się kruszyć
od nowa zaczyna krwawić
od nowa się rozpadam się jak filiżanka do kawy
to jest normalne?
bo nie wiem czy popadam w paranoję
bo niei wiem czy chce umrzeć
na chorobę zwaną czystym zgubieniem w życiu.
|
|
|
|