 |
|
Głupia ja, głupia i bezmyślna. Znów dałaś się nabrać, przytwierdziłaś swoją naiwność, kolejny raz dałaś się omamić. Każdy chce mojego ciała - nie serca. Każdy chce mnie, nie mojej obecności, nie mojej miłości. Kurwa, czuję się tak źle. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Mówią, że gdy przechodzi się na tamtą stronę miłość przestaje boleć. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
To takie jesienne, zakochiwać się, bo On ma takie szerokie ramiona, w sam raz, żeby schować się w nich przed zimą. / niecalkiemludzka♥
|
|
 |
|
Ta noc jest straszna, tak przenikliwie pusta, zakłamana i wiesz, jest nie do uniknięcia. Wydaje mi się, że znów będę musiała zapominać, bo popełniłam błąd, pomyliłam się, nie jesteś mój. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Im dłużej trwa cisza, tym trudniej ją przerwać...
|
|
 |
|
Czas mija i biegnie ku niebu... A ja znów wracam na dawną 1/1000 stronę własnego życia. Czemu w tych kartach jest tak potężna różnica? .... Potęga cierpienia jest niewyobrażalnym rankingiem demona... ;(
|
|
 |
|
Nie zmieniam się. To coś mnie zmienia i patrzy na ten stan z wrogością, które mogę dostrzec w jego czerwnych oczach. Nie znam go... a mimo to.... zostaje przycignięta do niego siłą znów przez inna istotę...
|
|
 |
|
I pomyślała po co żyje? Czemu dano jej cierpieć z jednostronną miłością, z którą nie wie co zrobić? A ona uśmiecha się do niej w atakach paradoksu niczym demon i żyje z myślą, żę zawesz będzie żyć już w grzechu. Czy to normalna rzeczywistość? Po prostu tylko inna od tych codziennych, wyrózniająca się spośród tłumu chorego dotyku strachu...
|
|
 |
|
Nie widzę sensu w staraniu się do życia, skoro nie ma tu Ciebie obok... Jaki sens jest w zdawaniu egzaminów, skoro nie mogę dostrzec Twojego uśmiechu we własnym horyzoncie zagubionego świata...
|
|
 |
|
Codziennie marzę, żę może jeszcze do mnie wrócisz,,,, ale to tylko złudzenie myśleniowe...
|
|
 |
|
Bo jej drugie imię to famme fatale
I rządzi tym wszystkim jak generał
Z zasady serce twarde jak stal
|
|
|
|