 |
|
"Okrutne dla oczu - widzieć sposób, w jaki sprawia, że się uśmiechasz. Okrutne dla oczu - obserwowanie jak przytula to, co kiedyś było moje."
|
|
 |
|
Zanim powiemy sobie o trzy słowa za dużo obejmij mnie swoimi ramionami, mocno, tak bardzo, że nie będę w stanie przez najbliższe dni wytępić Twoich perfum. Proszę, przytul mnie, nie obiecuj wiele, tylko złap mnie za dłonie, nie patrz mi w oczy, to zbyt bardzo uzależnia. To absurdalne w jakim stanie teraz jestem, co jestem w stanie zrobić i o czym myślę, gdy Ty nie jesteś przy mnie.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Znów miewam przerastające mnie dni. Natłok myśli powoduje, że nie jestem na siłach, by próbować cokolwiek zbudować. Męczę się, sama sobie narzucam tempo, za wszelką cenę chcę zapomnieć, teraz, właśnie w tym momencie, to złe. Złe, bo powinnam poczekać, powoli, z dystansem, z przerwami odzwyczajać się od Jego głosu, dotyku, od całej Jego osoby. Nie powinnam tak szybko odchodzić, nie teraz, gdy mam okazję pokazać Mu, że mogę sobie poradzić, że to jest możliwe, muszę tylko zacisnąć pięści i podnieść głowę. Łzy cisną mi się do oczu, ale przecież wiem, że nie jest wart ich zobaczyć, nie po tak długim czasie.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Komu nie podać ręki teraz to wiem. Tym co mi dobrze życzą przybijam pięć. Resztę pierdolę, oni nie liczą się. Tych prawdziwych jest niewielu tak, teraz to wiem. [Paluch feat. Gedz]
|
|
 |
|
Znów coś się wali, a jak wali się, to wszystko, jakby ten scenariusz pisał pierdolony Hitchcock. [Paluch feat Pih - Miłość do życia]
|
|
 |
|
Znów mam wszystko poplątane, patrzę na życie przez zamknięte oczy, chcąc nie chcąc co godzinę słyszę Twój głos. Ze świadomością, że to nigdy się nie spełni pragnę mieć Cię przy sobie w każdej minucie, chyba odejdę, tak, czas odejść. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Byłeś tak bardzo ważny, że byłam w stanie zgodzić się na bolesne, choć jedyne rozwiązanie, spotkania raz na kilka miesięcy, smsy, bezdźwięczne słowa pisane na klawiaturze telefonu, ciche rozmowy wieczorami i tęsknota, która powodowała chęć zniknięcia. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
gdybym miała tylko możliwość, małą szansę, uwierz, że już dziś zniknęłabym stąd na zawsze. zwyczajnie oderwałabym się od tego co przyziemne i odeszła gdzieś, gdzie tak naprawdę zaczęłabym w końcu żyć, już nie na pozór wmawiając sobie przy każdej możliwej okazji, że może jednak ma to jakiś sens. odeszłabym bez słowa, bez najmniejszego pożegnania, bez żalu w oczach tych najbliższych, bez miliona cisnących się do ust pytań, dlaczego posiadając wszystko mówię, że nie posiadam nic by było warte mojego życia tutaj, dlaczego właśnie tego chcę? / endoftime.
|
|
 |
|
Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że znikam, opuszczam ten świat. Nie ma mnie. Nie ma mojej chorej miłości do Niego, nie ma niczego.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
Nie mówiliśmy o tym głośno, nigdy nie wspominaliśmy, nie dawaliśmy po sobie poznać , że przeszło nam to przez myśl, ale oboje przez ten cały czas byliśmy pewni, że niczego nie zdołamy zbudować. To było tak bardzo nierealne, jak skok z trzydziestometrowego budynku niekończący się śmiercią. Dlaczego pozwoliliśmy sobie na takie zbliżenie? Na przyzwyczajenie się do swojego dotyku? Dlaczego brnęłam w to nadal? Przecież zostałam już zraniona, nie tylko raz, dotkliwie mocno, bolało, boli nadal.. / nieracjonalnie
|
|
 |
|
'siema! tak dzwonię tylko powiedzieć, że jestem najebany i że się świetnie czuję i tak sobie pomyślałem, że to odpowiedni moment, żeby Ci powiedzieć, że jesteś dla mnie najważniejszą kobietą na świecie i czuję się beznadziejnie, gdy nie ma Cię obok. chciałem Ci również powiedzieć, że jestem wariatem bo Cię kocham, a najbardziej żal mi tego, że jestem takim pojebem bo nie potrafię Ci powiedzieć co tak naprawdę czuję. widzisz? alkohol to magiczny napój bogów, już wiesz jak jak mi na tobie zależy i naprawdę nie chcę tego spierdolić. przemyśl to, jutro postaram się przyjść - na trzeźwo. dobranoc mała, popatrz czasem w gwiazdy, na które patrzyliśmy razem jakieś 4 miesiące temu' - usłyszałam jego słowa powiedziane na jednym wdechu. za nic nie chciałam mu przerywać, ponownie poczułam jak to jest być szczęśliwym. resztę nocy przesiedziałam przykryta kocem w fotelu na tarasie i wpatrywałam się w gwiazdy, które dziwnym trafem ułożyły się w kształt serca.
|
|
|
|