 |
|
bo każdy z Was jest kredką - każdy z Was nadaje memu życiu inną barwę. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
siedzieliśmy przy stole : ja, mama , tata i siostra. żadne z nas nie odzywało się do siebie, ciszę przerywało tylko cicho grające radio. `komu w drogę, temu czas.` - rzekł tata wstając - za Nim wstałyśmy wszystkie. `uważaj na siebie` - tylko tyle zdołała wyszeptać mama, której łzy przejęły kontrolę nad mową. `wracaj szybko` dodałam przytulając Go mocno, sama byłam blisko płaczu. cholerna praca za granicą , tak rzadko się widzimy, tak wiele czasu spędza tam - można powiedzieć, że to jego drugi dom. `będę tęsknił` rzucił, wsiadając do samochodu. `my też` wyszeptałam. odpalił silnik, i ruszył, a my płakałyśmy jak bobry patrząc jak się oddala. - tak, nienawidzę pożegnań. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
Możesz zabrać Mi wszystko , przyjaciół, miłość Mojego życia, odebrać Mi urodę, ale kurwa nigdy nie odbierzesz Mi mojej cholernej pewności siebie szmato . / doyouthinkyouknowme
|
|
 |
|
-To Twój tata,prawda?-spytałam podchodząc bliżej.-Tak..skąd wiesz?Nigdy Ci o nim nie mówiłem.-odparł zaskoczony moim widokiem.-nie musiałeś- odparłam nachylając się,by zobaczyć datę śmierci na nagrobku.-Gdzie Twoja dziewczyna?-spytałam znienacka.-Ona nic nie wie..-jak to?-Tobie też nic nigdy o nim nie mówiłem..a jednak wiesz..Skąd?-po raz pierwszy od ponad pół roku spojrzał mi tak głęboko w oczy.-Nie wiem..domyśliłam się..-odparłam zauroczona jego spojrzeniem.Staliśmy tak wpatrzeni kilka minut.Milczeliśmy.-Muszę juz iść-przerwałam ciszę.Nic nie odpowiedział a wzrok wpatrzony miał w znicz stojący na grobie..Chciałam by cos powiedział. Cokolwiek. Jednak on stał i milczał.-Nic tu po mnie-pomyślałam i odeszłam kawałek.-dziękuje-usłyszałam po chwili automatycznie się zatrzymując.Odwróciłam się.Stał tuż przy mnie.-i przepraszam.Za wszystko.Nie zasłużyłaś na to-pocałował mnie w czoło i odszedł.Zostawił mnie po raz kolejny z zatkanym nosem i strumieniem łez..On nigdy niczego nie zrozumie..
|
|
 |
|
1 listopad. - w tym dniu zawsze zastanawiam się nad sobą, nad swoim życiem. ile w nim osiągnęłam, ale też ile mogłabym osiągnąć, gdybym bardziej się starała. chodząc po cmentarzu przeszywają mnie lekkie dreszcze . uświadamiam sobie, że najbadziej ze wszystkich rzeczy na świecie , boje się śmierci. jednak nie swojej - moich bliskich. zdaje sobie wtedy sprawę, że bez nich znaczyłabym mniej niż nic. / pstrokatawmilosci
|
|
 |
|
KRÓTKA LEKCJA ŻYCIA. : mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą. niestety było już tak zimno, że ptaszek przemarzł i spadł na pole. polem przechodziła krowa i nasrała na ptaszka. ponieważ gówno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy. leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie i wkrótce zaczął śpiewać. obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z gówna i pożarł. WNIOSKI : "1. nie każdy kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem; 2. nie każdy kto Cię wyciągnie z gówna jest Twoim przyjacielem; 3. jak siedzisz w gównie to się nie odzywaj."/dodolina
|
|
|
|