 |
|
zamiast siedzieć w kropce, wejdź w przecinek. bo po przecinku zawsze coś jeszcze jest..
|
|
 |
|
może to dziwne, ale zaczęli mi bić brawa, gdy powiedziałam im, ze już mnie nie obchodzisz.
|
|
 |
|
Jak już mnie obgadujecie to ciszej.
|
|
 |
|
znowu, jak zwykle rano, weszłam na gadu równo z Tobą. znowu na dzień dobry uderzył mnie Twój opis o niej. jej imię udekorowane buziakami w Twoim opisie. bolało, bardzo bolało.
|
|
 |
|
Po jego odejściu miesiącami przesiadywała w domu, analizując jego rozliczne wady i liczniejsze mankamenty ich związku. Ale co rano budziła się z myślą o Nim i wiedziała, że gdyby zadzwonił, bez chwili wahania pobiegłaby na spotkanie. Nawet by się nie robiła na bóstwo. Pobiegła by , bo On ją prosił, ale jeśli ona by zadzwoniła prosząc o to samo, kto się zakłada że nawet by nie odebrał? / timtirimtim.
|
|
 |
|
Siedziałam z dłonią zaciśniętą na telefonie. Bałam się. Bałam, że zapomniałes, albo nie chciałeś pamietać. Bałam się, ze moje swięto, dzień kobiet, nic nie znaczy dla Ciebie, mimo, ze dla mnie znaczył bardzo wiele. Czekałam pochłaniając coraz to większe dawki kakao. Czułam, że czekolada powoli mnie muli, ale nie dawałam za wygraną. Nagle sms. Rzuciłam się w stronę komórki.. Jednak pamietałeś.. Tak strasznie Cię kocham.
|
|
 |
|
Powiedz mi, ze mnie kochasz.. Choćby to miało być kłamstwo.. Prosze, powiedz mi to.. Potrzebuję tego..
|
|
 |
|
Żaden tulipan czy róża nie byłyby w stanie dac mi więcej szczęścia niż te uśmiechy, spojrzenia, sytuacje, rozmowy. Poziom endorfin we krwi szalał bez jakiegokolwiek pachnącego gówna.
|
|
 |
|
- Piliście fantę o smaku bamboocha? - Ty głupi jesteś, to jest promocja, nie smak.. - To czemu zamiast "pomarańczowa" jest napisane "bamboocha? - To promocja. to tak, jakbyś pił Coca- Cole o smaku "coraz bliżej święta".
|
|
|
|