![Dopiero po Twoim odejściu zrozumiałem że moje serce jest w stanie bić tylko w Twojej klatce piersiowej. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Dopiero po Twoim odejściu zrozumiałem, że moje serce jest w stanie bić tylko w Twojej klatce piersiowej. \mr.filip
|
|
![Długie brązowe loki cały czas tak niesfornie rozlatujące się na boki starałaś się już po raz kolejny tego wieczoru doprowadzić do początku mimo tego że cały czas z uśmiechem powtarzałem Ci że tak wyglądasz najlepiej. Z tym rozdrażnieniem i precyzją starałaś się spiąć je w koński ogon żeby Ci nie przeszkadzały. Mówiłaś że jest już dobrze a po chwili znów je rozpuszczałaś i zaczynałaś wszystko od nowa. Potem przychodziła pora na oczy. Nie używałaś cieni żadne nie umiały tak ładnie podkreślić koloru Twoich zielonych oczu jak zwykła czarna kredka i tusz do rzęs. Kiedy się malowałaś widziałem u Ciebie tak niesamowitą precyzję ale widziałem ją tylko wtedy kiedy mieliśmy wyjść gdzieś razem twierdziłaś że tylko dla mnie chcesz wyglądać tak ładnie. Nigdy nie malowałaś ust dobrze wiedziałaś że błyszczyk i tak nie wytrzyma długo bo kiedy tylko kończyłaś podchodziłaś do mnie i całowałaś. Myślałem wtedy tylko o tym że mógłbym tak siedzieć i patrzeć na Ciebie całe życie. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Długie, brązowe loki, cały czas tak niesfornie rozlatujące się na boki starałaś się już po raz kolejny tego wieczoru doprowadzić do początku mimo tego, że cały czas z uśmiechem powtarzałem Ci, że tak wyglądasz najlepiej. Z tym rozdrażnieniem i precyzją starałaś się spiąć je w koński ogon, żeby Ci nie przeszkadzały. Mówiłaś, że jest już dobrze a po chwili znów je rozpuszczałaś i zaczynałaś wszystko od nowa. Potem przychodziła pora na oczy. Nie używałaś cieni, żadne nie umiały tak ładnie podkreślić koloru Twoich zielonych oczu jak zwykła czarna kredka i tusz do rzęs. Kiedy się malowałaś widziałem u Ciebie tak niesamowitą precyzję, ale widziałem ją tylko wtedy, kiedy mieliśmy wyjść gdzieś razem, twierdziłaś, że tylko dla mnie chcesz wyglądać tak ładnie. Nigdy nie malowałaś ust, dobrze wiedziałaś, że błyszczyk i tak nie wytrzyma długo, bo kiedy tylko kończyłaś podchodziłaś do mnie i całowałaś. Myślałem wtedy tylko o tym, że mógłbym tak siedzieć i patrzeć na Ciebie całe życie. \mr.filip
|
|
![Czase m patrząc w Twoje oczy dostrzegałem w nich drogowskazy których treść mówiła jak żyć. Czasem wpatrując się w Twoje krwiste usta walczyłem z pokusą pocałunku. Byłaś wszystkim dla mnie. Gdybym nazwał Cię człowiekiem godny byłbym miana heretyka bo Bóg patrząc na ludzi powiedział że mają oni prawo popełniać błędy. Zwykły człowiek nigdy nie dostąpi do szczebla ideału zaś Ty jesteś jego kanonem. Twa perfekcyjność zawstydzała każdą istotę. Emanowałaś blaskiem piękna miłości i pożądania. Czasem budząc się rankiem ściskałem Twoje zdjęcie w dłoni bo wciąż nie dowierzałem że ktoś taki jak ja może być szczęśliwy do tego stopnia ma prawo w sercu nosić anioła ściskać Go każdego dnia mówiąc jak bardzo kocha. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Jest to jedyna rzecz której jestem pewien po Twym odejściu. Zabrakło Cię zabrakło mojego sensu zabrakło mi wiary w Boga bo co on myślał zabierając Cię do siebie? Cholerny egoista przecież bez Ciebie ten świat zniknie pod powłoką nienawiści. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Czase m patrząc w Twoje oczy dostrzegałem w nich drogowskazy których treść mówiła jak żyć. Czasem wpatrując się w Twoje krwiste usta walczyłem z pokusą pocałunku. Byłaś wszystkim dla mnie. Gdybym nazwał Cię człowiekiem godny byłbym miana heretyka, bo Bóg patrząc na ludzi powiedział, że mają oni prawo popełniać błędy. Zwykły człowiek nigdy nie dostąpi do szczebla ideału zaś Ty jesteś jego kanonem. Twa perfekcyjność zawstydzała każdą istotę. Emanowałaś blaskiem piękna, miłości i pożądania. Czasem budząc się rankiem ściskałem Twoje zdjęcie w dłoni, bo wciąż nie dowierzałem że ktoś taki jak ja może być szczęśliwy do tego stopnia, ma prawo w sercu nosić anioła, ściskać Go każdego dnia mówiąc jak bardzo kocha. Nigdy o Tobie nie zapomnę. Jest to jedyna rzecz której jestem pewien po Twym odejściu. Zabrakło Cię, zabrakło mojego sensu, zabrakło mi wiary w Boga, bo co on myślał zabierając Cię do siebie? Cholerny egoista, przecież bez Ciebie ten świat zniknie pod powłoką nienawiści. /mr.filip
|
|
![Było ciemno ale jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Liczył się tylko ten niesamowity blask jej oczu które po dziś dzień jest dla mnie we wspomnieniach najlepszą rzeczą jaka się z nią wiązała. Wtulała we mnie swoje drobne ciało a ja wplatałem ręce w jej rozwiewane przez wiatr włosy co chwila szepcząc jak bardzo ją kocham. W pewnej chwili odchylała głowę do tyłu uśmiechając się do mnie a ja wiedziałem że bez zbędnych słów mogę tak po prostu ją pocałować. Nie mogę powiedzieć że za tym tęsknię. To za małe słowo. Brakuje mi wszystkiego co z nią związane. Każdego uśmiechu dotyku zapachu. Odchodząc odebrała mi życie. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Było ciemno, ale jakoś wcale mi to nie przeszkadzało. Liczył się tylko ten niesamowity blask jej oczu, które po dziś dzień jest dla mnie we wspomnieniach najlepszą rzeczą jaka się z nią wiązała. Wtulała we mnie swoje drobne ciało, a ja wplatałem ręce w jej rozwiewane przez wiatr włosy co chwila szepcząc jak bardzo ją kocham. W pewnej chwili odchylała głowę do tyłu uśmiechając się do mnie, a ja wiedziałem, że bez zbędnych słów mogę tak po prostu ją pocałować. Nie mogę powiedzieć, że za tym tęsknię. To za małe słowo. Brakuje mi wszystkiego co z nią związane. Każdego uśmiechu, dotyku, zapachu. Odchodząc odebrała mi życie. \mr.filip
|
|
![Już rok nie ma Cię obok mnie a ja mimo to nie potrafię wstać rano bez Twojego imienia na ustach jakbyś znów leżała przy mnie wtulona w mą dużą szarą bluzę. Jakby znów twe długie kasztanowe włosy lśniły w blasku słońca którego promienie wpadały przez odsłonięte okno. Jakby w Tych oczach znów wypisane było moje imię z dopiskiem 'kocham' tak strasznie mi Ciebie brakuje Eliza że czasem zapominam kim tak naprawdę stałem się po Twej śmierci. Byłaś jedną z tych osób dzięki którym człowiek dostrzega to co w życiu ważne potrafi oddzielić dobro od zła. Nauczyłaś mnie życia którego sama nie możesz teraz wieść i chyba właśnie to boli mnie w Twoim odejściu najbardziej. Czasem tak bardzo zatracam się w myślach o tym wszystkim że zapominam że wciąż żyję zapominam o tym że przecież obiecałem Ci że ułożę wszystko tak jak będę chciał. Teraz przepraszam nie ułożę. Bez Ciebie nic już nigdy nie będzie takie samo Eliza. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Już rok nie ma Cię obok mnie, a ja mimo to nie potrafię wstać rano bez Twojego imienia na ustach jakbyś znów leżała przy mnie, wtulona w mą dużą szarą bluzę. Jakby znów twe długie kasztanowe włosy lśniły w blasku słońca, którego promienie wpadały przez odsłonięte okno. Jakby w Tych oczach znów wypisane było moje imię z dopiskiem 'kocham' tak strasznie mi Ciebie brakuje Eliza, że czasem zapominam kim tak naprawdę stałem się po Twej śmierci. Byłaś jedną z tych osób, dzięki którym człowiek dostrzega to, co w życiu ważne, potrafi oddzielić dobro od zła. Nauczyłaś mnie życia, którego sama nie możesz teraz wieść i chyba właśnie to boli mnie w Twoim odejściu najbardziej. Czasem tak bardzo zatracam się w myślach o tym wszystkim, że zapominam, że wciąż żyję, zapominam o tym, że przecież obiecałem Ci, że ułożę wszystko tak jak będę chciał. Teraz przepraszam, nie ułożę. Bez Ciebie nic już nigdy nie będzie takie samo Eliza. /mr.filip
|
|
![A pamiętasz to jak wtedy w lato leżeliśmy razem na łące? Byłem taki szczęśliwy widząc Cię uśmiechającą się tylko do mnie i tylko dla mnie. Pamiętam o czym wtedy myślałem. Moje myśli przepełnione były tylko Twoim imieniem i tym nieopisanym szczęściem że to właśnie mnie spotkały te wszystkie niesamowite sprawy owiane Twoimi perfumami. Moje serce biło tylko dla Ciebie w rytmie który to Ty mu wyznaczałaś każdym słowem. Nie wiem dlaczego ale z tamtego dnia najbardziej w pamięci zapadło mi to co powiedziałaś kiedy zaczęło padać. 'Jak to możliwe że niebo płacze kiedy Ty się uśmiechasz?' W odpowiedzi nie chciałaś słów chciałaś czułości płynącej z chwili kiedy trzymałem Cię w ramionach przecież widziałem to w Twoich oczach. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
A pamiętasz to jak wtedy, w lato leżeliśmy razem na łące? Byłem taki szczęśliwy widząc Cię uśmiechającą się tylko do mnie i tylko dla mnie. Pamiętam o czym wtedy myślałem. Moje myśli przepełnione były tylko Twoim imieniem i tym nieopisanym szczęściem, że to właśnie mnie spotkały te wszystkie niesamowite sprawy owiane Twoimi perfumami. Moje serce biło tylko dla Ciebie w rytmie, który to Ty mu wyznaczałaś każdym słowem. Nie wiem dlaczego, ale z tamtego dnia najbardziej w pamięci zapadło mi to, co powiedziałaś kiedy zaczęło padać. 'Jak to możliwe, że niebo płacze, kiedy Ty się uśmiechasz?' W odpowiedzi nie chciałaś słów, chciałaś czułości płynącej z chwili, kiedy trzymałem Cię w ramionach - przecież widziałem to w Twoich oczach. \mr.filip
|
|
![Nigdy nie przypuszczałem że osoba której już nie ma w naszym życiu może je wciąż zmieniać mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Nigdy nie przypuszczałem, że osoba której już nie ma w naszym życiu może je wciąż zmieniać \mr.filip
|
|
![Mimo tego że minęło tyle czasu od Twojego odejścia nasz zdjęcie nie zniknęło z mojego biurka. Codziennie rano kiedy tylko otworzę oczy spoglądam na nie i uśmiech sam nasuwa mi się na usta. Stoisz obok mnie trzymając mnie za rękę. Byliśmy wtedy w wesołym miasteczku pamiętasz? Wata cukrowa którą trzymałaś w ręku powoli roztapiała się pod wpływem ciepła bijącego z Twojego serca. Wtulałaś się we mnie najmocniej jak to było możliwe na każdej kolejce górskiej ze słowami że kiedy jestem obok nic złego nie może Cię spotkać. Zawiodłem Cię. Mimo starań nie ochroniłem Cię przed wszelkim złem jakie kryje w sobie tej świat. On był silniejszy ode mnie. Chemia powoli wyniszczała Twój organizm ale dusza mimo to wciąż jaśniała blaskiem w którym odnalazłem sens dalszej drogi. Jutro znów Cię odwiedzę by zapalić kolejny znicz symbolizujący moje cierpienie. Światełko które ogrzewa mnie po Twoim odejściu. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Mimo tego, że minęło tyle czasu od Twojego odejścia nasz zdjęcie nie zniknęło z mojego biurka. Codziennie rano, kiedy tylko otworzę oczy spoglądam na nie i uśmiech sam nasuwa mi się na usta. Stoisz obok mnie trzymając mnie za rękę. Byliśmy wtedy w wesołym miasteczku, pamiętasz? Wata cukrowa, którą trzymałaś w ręku powoli roztapiała się pod wpływem ciepła bijącego z Twojego serca. Wtulałaś się we mnie najmocniej jak to było możliwe na każdej kolejce górskiej, ze słowami, że kiedy jestem obok nic złego nie może Cię spotkać. Zawiodłem Cię. Mimo starań nie ochroniłem Cię przed wszelkim złem jakie kryje w sobie tej świat. On był silniejszy ode mnie. Chemia powoli wyniszczała Twój organizm, ale dusza mimo to wciąż jaśniała blaskiem w którym odnalazłem sens dalszej drogi. Jutro znów Cię odwiedzę, by zapalić kolejny znicz symbolizujący moje cierpienie. Światełko, które ogrzewa mnie po Twoim odejściu. / mr.filip
|
|
![Odeszła zabierając ze sobą niezbędne cząsteczki powietrza w których mieścił się jej zapach. Poznając ją nie wiedziałem że poznaje swoje serce pod postacią człowieka. Odnalazłem w niej cechy które zawsze kojarzyły mi się z ideałem. Była uosobieniem marzeń nie tylko moich ale wszystkich którzy mijając ją na ulicy myśleli tylko o tym jakie mam szczęście bo to właśnie ja trzymam ją za rękę. Dziś w rocznicę jej śmierci stojąc nad grobem uświadomiłem sobie jak bardzo brakuje mi nut jej śmiechu i rytmu bicia serca dziś dotarło do mnie że bez blasku jej oczu jestem kompletnie ślepy na wszystko co mnie otacza bo to właśnie ona stanowiła mój świat. mr.filip](http://files.moblo.pl/0/8/54/av65_85467_filipson.jpg) |
Odeszła zabierając ze sobą niezbędne cząsteczki powietrza, w których mieścił się jej zapach. Poznając ją nie wiedziałem, że poznaje swoje serce pod postacią człowieka. Odnalazłem w niej cechy które zawsze kojarzyły mi się z ideałem. Była uosobieniem marzeń, nie tylko moich ale wszystkich którzy mijając ją na ulicy myśleli tylko o tym jakie mam szczęście bo to właśnie ja trzymam ją za rękę. Dziś, w rocznicę jej śmierci, stojąc nad grobem uświadomiłem sobie jak bardzo brakuje mi nut jej śmiechu i rytmu bicia serca, dziś dotarło do mnie że bez blasku jej oczu jestem kompletnie ślepy na wszystko co mnie otacza bo to właśnie ona stanowiła mój świat. \ mr.filip
|
|
|
|