 |
|
A kiedy jebnął słuchawką usłyszałam tylko ciche "Nie chce mi się z nimi rozmawiać" i dźwięk odrzuconego połączenia, kierowany w stronę osób, które kiedyś śmiał nazwać "przyjaciółmi". / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
- Przepraszam, ale nie potrafię wybrać między Tobą, a Nim. - Nie szkodzi, będę starał się jakoś wyróżnić. Inna może dodałaby Go do listy zdobyczy i z bananem na twarzy pochwaliła się wszystkim dookoła. Ja? Mnie rozrywa od środka pierdolony ból, bo dałam zakochać się w sobie komuś zajebiście ważnemu. Komuś, kto nosił za mnie torbę i dawał mi kanapki. I wiem, że teraz Go stracę, bo nie potrafię z Nim być, a On nie umie dalej nazywać mnie "przyjaciółką". / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
A tak w ogóle to zabroniłam mu zakładać te seksowne baggy, kiedy wychodzi beze mnie na miasto. Zabroniłam mu patrzeć na inne dziewczyny tak, jak zawsze gapi się na mnie. Nie pozwoliłam mu wychodzić na piwo, gdy mnie nie uprzedzi. Nie może też spotykać się z kumplami, których mi nie przedstawił. Nie mam zamiaru martwić się, gdzie był tego wieczoru, więc zawsze spędza go przy mnie. Mów sobie, że Go ograniczam, ale jest tym najważniejszym. Tym przyjacielem, który będzie zawsze, bo chce, bo kurewsko kocha. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Straciłam już wenę do bycia sobą, a Ty chcesz, żebym opowiedziała Ci całe życie. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Mój starszy brat? Ciągle drze ryja. Popija grzyby mlekiem i chodzi z kreską na nosie. To moja najbliższa rodzina. I wiesz co? Za takiego to warto zajebać. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Wzięła do ręki sznur, a po zawiązaniu pętli drugi koniec przywiązała do żyrandola. Powolnym krokiem wspięła się na drewniany stołek. Zapomniając o wszystkich problemach zmusiła się do urojenia kilku łez, aby jej szary pokój rozpłynął się w oczach. Nie widząc nic poza własnym sercem zsunęła się ze stołka i zginęła. Za zło, nienawiść, kłamstwa i jego zielone oczy, które tak perfidnie przypominały jej o życiu w bólu. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Muzyka lekiem, rap tlenem. [?]
|
|
 |
|
Co to jest dziwka w basenie? Bicz wodny. [?]
|
|
 |
|
Nie ma to jak z bandą na podwórku. Rano na boisku, wieczorem na murku. /Skorup
|
|
 |
|
każdy dzień to szansa aby coś spierdolić.
|
|
|
|