 |
|
nie tęsknię za wakacjami, choć nie wykluczam, że za miesiąc, czy dwa zacznę. co dzień wstaję z samego rana, ogarniam ciuchy, wiążę niezdarnie włosy, biorę rower i ruszam do tych ludzi. te twarze, te uśmiechy, słowa, te akcje, wspólne pompy, masowe kupowanie batonów w sklepiku, szturchanie się nogami pod ławką, czy nabijanie siniaków członkom przeciwnej drużyny. mocniej bijące serce, kiedy babka od wf-u na pytanie o to, co dzisiaj mamy mówi to krótkie 'siatkówka'. chuja, i zadają te kilka ćwiczeń dziennie, zapowiadają kartkówki, pytanie na ocenę, i każą napisać prasówkę - nieistotne, jest świetnie.
|
|
 |
|
najlepsze są te wolne rzuty w kosza dla przeciwnej drużyny, kiedy jedna z tych panienek zablokowała mi piłkę łapiąc mnie za nogę - a ja najzwyczajniej w świecie ją skopałam.
|
|
 |
|
dawniej z łatwością potrafiłyśmy się dogadać. miałyśmy wspólne cele i marzenia. wiele podobnych zainteresowań, czy planów. wspólnie próbowałyśmy sporządzić nasz plan, który ułatwiałby Nam życie. plotkowałyśmy i śmiałyśmy się wiedząc już z daleka o co chodzi. te same gusty i smaki, stanowiłyśmy idealną parę sióstr bliźniaczek. dla siebie gotowe byłyśmy wskoczyć w ogień. rzucić każdą możliwą pracę, by tylko pomóc sobie nawzajem. byłyśmy całym światem, a dziś tak po prostu plujemy sobie w twarz wulgaryzmami. / yezoo
|
|
 |
|
wiem, że okno jest Fenster, ale kurwa nie wiem , czy der, czy das, czy die ?!?! / yezoo
|
|
 |
|
kiedy zobaczyłam skrawek tej czerwonej bluzy, tylko jedna myśl: kurczę, wrócił.
|
|
 |
|
taa. zajebiście się tak właśnie złożyło, że przed chwilą wróciłam ze szkoły . -,- / yezoo
|
|
 |
|
gdy dasz mi różę, powiem, że chcesz mnie przekupić. gdy pocałujesz, stwierdzę, że jesteś nachalny. gdy powiesz, że kochasz, wywnioskuję, iż zapewne kłamiesz. / yezoo
|
|
 |
|
złapał mnie za podbródek krzycząc mi w twarz, czy jestem z siebie zadowolona. przeniósł swoją rękę na moje nadgarstki z całej siły je ściskając. przysunął mnie do ściany, po czym uderzył w twarz dokopując mi po żebrach. i wyszedł. tak po prostu, jak gdyby nigdy nic. traktował mnie jak przedmiot, z dnia na dzień co raz mniej użyteczny. a Ja kochałam, na zabój. dając Mu całą siebie. / yezoo
|
|
 |
|
do satysfakcji wystarczy mi Twoje spojrzenie tuż zza ławki za mną, podczas gdy świetnie wygłupiam się z nowo poznanym kumplem z klasy nie zważając na uwagi nauczycielki. / yezoo
|
|
 |
|
nienawidzę się za to, że kiedykolwiek zdolna byłam powiedzieć do Niej ' przyjaciółko ' ./ yezoo
|
|
|
|