 |
|
mogłaś go nieudolnie wabić kręcąc przed nim swoim różowym tyłkiem, ale wybacz - to ja zostawiałam codziennie ślad czerwonej szminki na jego bladym karku.
|
|
 |
|
tylko z nim czułam letnie ciepło w środku mroźnego grudnia. wystarczyło, że przypadkowo musnął palcami moją dłoń.
|
|
 |
|
mimo, że mieszka ode mnie kilkadziesiąt kilometrów drogi, zawsze kiedy wyjdę przed dom, mój wzrok z przytłaczającą, szaleńczą tęsknotą szuka jego osoby. zawsze łudzę się, że może przypadkiem siedzi na chodniku z papierosem w dłoni i ze swoim łobuzerskim uśmiechem na twarzy powie mi, że na mnie czekał.
|
|
 |
|
dzień dobry panu. muszę przyznać, jest pan niesamowity. żeby tak zawrócić tej pani w głowie? to prawdziwa sztuka. bo wie pan, ta pani nigdy w swoim życiu tak mocno nie kochała. to wspaniałe, nie sądzi pan? ale proszę pana, niech pan tego nigdy nie zrujnuje. złamałby pan tej pani serce. nie chciałby pan tego, prawda? niech pan powie, że tak. niech chociaż pan stanowi wyjątek wśród pozostałych nieczułych panów, bardzo pana proszę.
|
|
 |
|
wyszła w najbardziej intensywny deszcz na spacer, nie zabierając parasola. miała nadzieję, że wraz z zimnymi kroplami odpłyną od niej wszystkie uczucia związane jego osobą. jak się okazało, skutecznie zmywały jedynie tusz z rzęs i skręcały kosmyki rudawych, długich włosów. kiedyś uda jej się zapomnieć. przecież musi powrócić do normalnego życia.
|
|
 |
|
przysięgłam sobie, że nie odpuszczę, dopóki ciebie nie odzyskam. / malynoowa.
|
|
 |
|
ostatecznie podjęła decyzję , że zastanowi się jeszcze przez chwile , jak dalej potoczą się losy ich pseudo miłości . / tymbarkoholiczka
|
|
 |
|
- I chcesz mi powiedzieć że żałujesz i już nigdy mnie nie skrzywdzisz tak? - spytała . - Tak, dokładnie tak, - powiedział patrząc jej prosto w oczy. - Wiesz- odparła -Jeszcze jakiś tydzień temu patrząc na te Twoje cudne tęczówki pewnie rzuciła bym Ci się w ramiona mówiąc jak bardzo Cie kocham i oczywiście wybaczam. ale nie dzisiaj. dzisiaj jestem już inna . jestem wolna. a o tym że mnie kochasz trzeba było pomyślec zanim poszłeś do łóżka z tą, ładnie mówiąc.. szmatą.
|
|
 |
|
Myślisz kotku że niewidze, Twoich oczu podąrzających za mną na każdej przerwie? WIdze ;). Ale nie będę pozbawiać Cie tej przyjemności. Patrz ile chcesz a przy okazji żałuj bo już nigdy nie będę Twoja .
|
|
 |
|
-ej ! Kocham Cię, wiesz? - powiedział, próbując jeszcze ją zatrzymać. - Nie, Niewiem, Ja.. ja nawet niechce już wiedzieć, mam Cię cholernie dosyć ! daj mi raz na zawsze spokój.. wykrztusiła.nie miała już siły.. ciągły płacz powoli ją wykańczał.. - Posłuchaj ! - krzyknął - Niemam z nią nic wspólnego, razumiesz? Kocham tylko i wyłącznie Ciebie, zrozuum. - Tak? Jej powiedziałeś to samo? Myślisz że ja jestem taka głupia??! Nienawidze Cie rozumiesz?! Nienawidze !! Wynoś się z mojego życia, mam dosyć tych twoich cholernych gierek... - Jak chcesz ... - powiedział . i odszedł.
|
|
|
|