 |
|
- poddajemy się tej dziwce zbyt często . - o kim mówisz ? - o miłości, kurwa .
|
|
 |
|
Każdego dnia myślisz o nim, denerwujesz się, krzyczysz, płaczesz, obrażasz.Gdy jesteś sama myślisz że nikt ci do szczęścia nie jest potrzebny masz znajomych wszystko na swoim miejscu . A jednak te głupie 15 min spędzone w jego obecności daje więcej szczęścia i radości niż cokolwiek dotychczas.
|
|
 |
|
Słowa nie opiszą ile waży strata.
|
|
 |
|
Jestem jak nałóg, jak pierdolony zawał. Przychodzę, zabieram wszystko, potem zostawiam.
|
|
 |
|
Często myślimy o tych złych rzeczach, wspominamy jak to było kiedyś, jacy byliśmy. Czasami wręcz marzymy by móc wrócić do tych czasów, tylko po to by znów móc przeżyć wspaniałe chwile. Mimo że wiemy że i tak będziemy cierpieć i po raz kolejny przechodzić przez to piekło.
|
|
 |
|
Nie, to nie życie. Przestańmy obwiniać los.
Spójrzmy prawdzie w oczy.
Przyznajmy, że to my spieprzyliśmy.
|
|
 |
|
kiedyś nie potrafiłabym wziąć do ust papierosa, dzisiaj wypalam je paczkami. kiedyś nie potrafiłabym sięgnąć po alkohol, dzisiaj wypijam go litrami. kiedyś nie potrafiłabym nikogo oszukać, dzisiaj kłamię jak nikt. wiesz dlaczego? bo kiedyś potrafiłam powiedzieć Ci, że Cię kocham, a dzisiaj zwyczajnie nie potrafię zrozumieć, dlaczego mnie wtedy odrzuciłeś.
|
|
 |
|
Może to wydać się dziwne, aczkolwiek w rzeczywistości na świecie jest milion uciekinierów. I tak, niektórzy uciekają od miłości obawiając się tego jakie przyniesie ze sobą konsekwencje. Inni uciekają od prawdy, głęboko przekonani o skuteczności kłamstwa. Każdy z nas w swoim życiu przed czymś ucieka. Każdy z nas próbuje się odnaleźć, żeby wreszcie choć raz móc się zatrzymać, spojrzeć w gwiazdy i poczuć, że wreszcie znalazło się swoje miejsce na Ziemi.
|
|
 |
|
Za mało Cię mam. Wyczuwalny niedobór Twojej obecności, który zdaje się być nie do wyeliminowania. Nawet kiedy już będziemy mieli to mieszkanie, irracjonalnie z tą wanną w sypialni i będziemy my o poranku z kawą zagrzebani w kołdrze, udający rozleniwionych, a w rzeczywistości nie mogących rozstać się ze swoim wzajemnym ciepłem, będą te wspólne wieczory, noce - i nawet wtedy przywykniemy i znów, znów będzie Cię za mało tutaj dla mnie, jak narkotyku, który nigdy nie poznał granic. / vanilla
|
|
 |
|
Siedzieli całą paczką w ich standardowym miejscu. Dziewczyna siedziała śmiejąc się z żartów kolegów, co chwila poprawiając niesforne kosmyki włosów wypadających jej spod czapki na jej twarz. Chłopak zerkał na nią dyskretnie uświadamiając sobie jak piękny ma ona uśmiech. Podniosła wzrok i jej oczy spotkały się z jego niebieskimi tęczówkami. Przez dłuższą chwilę nie mogli oderwać od siebie wzroku. W końcu dziewczyna otrząsnęła się i wróciła do słuchania dowcipów. Chłopak poderwał się z ławki i podszedł do niej. Nie wytrzymał. Pocałował jej delikatnie rozgrzane usta. Zatopili się w sobie. Dziewczyna wplotła rękę w jego włosy. Nie przejmowali się gwiżdżącym towarzystwem. gdy wreszcie się od siebie oderwali, oboje szepnęli '-nareszcie.'.
|
|
|
|