 |
|
Wcale się o to nie prosiłam. Nie prosiłam o wielką miłość, o uczucia wylewające się z serca, o człowieka, który byłby w stanie poświęcić dla mnie całe swoje życie. Nigdy o to nie prosiłam. Nie prosiłam o ciebie, rozumiesz? Wiedziałam, że to będzie boleć. Że nie da się kochać wykluczając z miłości ból. Może nie byłam dorosła, doświadczona, ale miałam oczy. Widziałam jak to wygląda. Wcale nie zazdrościłam tym ludziom, którzy udawali wspaniałych, a w domu nie potrafili ze sobą normalnie rozmawiać. I nie wiedziałam też, że można inaczej. Że można kochać taką miłością, która pochłania cię całego tak bardzo, że w niej toniesz, ale wcale nie chcesz, żeby ktoś cię ratował, bo umierasz z najważniejszym człowiekiem obok ciebie. Wcale nie prosiłam, żebyś mnie szukał, ale nawet nie wiesz jak bardzo jestem ci wdzięczna za twój upór i zaangażowanie, by w końcu mnie znaleźć i pokazać miłość taką, jaką jest naprawdę. /dontforgot
|
|
 |
|
Nie ma czegoś takiego jak nowy początek, trzeba żyć ze świadomością popełnionych błędów.
|
|
 |
|
Odchodzić dla czyjegoś dobra to tak jakby komuś wbić sztylet w serce tłumacząc, że zimne ostrze załagodzi ból.
|
|
 |
|
Coś z każdą sekundą coraz bardziej rozrywa Cię od środka i chcesz krzyczeć, wytykać całemu światu, że dosłownie wszystko się sypie, ale milczysz, bo nic, zupełnie nic, żadne słowo, czy gest - nie obrazuje tego, co czujesz. Uczucia, które Cię wyniszcza.
|
|
 |
|
Mogłabym publicznie wykrzyczeć jak bardzo Cię kocham, ale nawet to nie jest w stanie odzwierciedlić wszystkich mieszkających w sercu uczuć. [ ciamciaa ♥ ]
|
|
 |
|
mój zdrowy rozsądek kończy się wraz z Twoim dotykiem.
|
|
 |
|
i odkąd mam Jego, nie obchodzi mnie opinia innych. nie obchodzi mnie to, że ktoś mnie nie lubi. nie przejmuje się, gdy ktoś mnie obrazi. obchodzi mnie tylko Jego opinia. nie interesuje mnie to, co pomyślą o mnie ludzie, gdy całuje Go na środku chodnika. nie obchodzi mnie co pomyślą sobie o mnie ludzie, gdy zobaczą mnie na ulicy w koku i bez makijażu. obchodzi mnie tylko ON :* [691]
|
|
 |
|
lubię w głowie planować sobie nasz ślub. dom. dzieci. to, że będziemy cały czas razem. jak wracasz z pracy, a ja na Ciebie czekam. jak zasypiamy przytuleni. jak z dnia na dzień nasza miłość jest silniejsza. lubię, tylko sama do końca nie wiem, czy tak naprawdę w to wierzę... [691]
|
|
 |
|
Nie wyobrażam sobie życia bez Niego. Nie wiem czy umiałabym żyć, gdyby Jego nie było przy mnie. On daje mi wszystko to czego najbardziej potrzebuje. Jest dla mnie kimś wyjątkowym. Kimś, przy kim czuję się swobodnie i nie muszę nikogo udawać. Kimś, kogo kocham nie za coś, lecz po prostu, ot tak. Kocham Go i nie umiem tego wytłumaczyć dlaczego tak akurat jest. Mój mężczyzna, mój jedyny, mój najlepszy przyjaciel - jak te słowa pięknie brzmią. Mój ukochany. Mój najważniejszy.
|
|
 |
|
Stoję przed nim naga i pozbawiona wstydu i wiem, że jest tak dlatego, iż on mnie kocha. Nie muszę się już chować. On nic nie mówi, jedynie patrzy. Widzę jego pożądanie, wręcz uwielbienie, i coś jeszcze, siłę jego pragnienia – siłę jego miłości do mnie.
|
|
 |
|
Ja wiem, że ze mną jest czasem cholernie ciężko. Ja wiem, że mam swoje humorki i czasem brak Ci cierpliwości, żeby mnie opanować i zrozumieć. Przepraszam Cię za to, ale przysięgam...nigdy nikogo tak bardzo nie kochałam i na nikim tak bardzo mi nie zależało. Nie wyobrażam sobie tego, bym mogła Ciebie stracić, w żaden sposób. Jesteś moim Skarbem i o żesz kurwa, mam cholerne szczęście, że Cię mam. I czasami jest ciężko i jesteś w stanie rozpierdolić mi cały dzień, zdenerwować do granic wytrzymałości, ale kiedy tak patrzę na wszystko co było, co razem przeżyliśmy i ile jeszcze przeżyć możemy, jestem cholernie dumna z tego, że mamy siebie i mimo ciężkich chwil, dajemy radę. Jesteś moją ulubioną osobą i przysięgam Ci na Boga, że jeśli kiedykolwiek pozwolisz na to, żebyśmy się rozeszli, to...chyba Cię zabije. Kocham Cię cholernie.
|
|
 |
|
Krzycz, gdy Cię wkurza i tęsknij za nim gdy Go przy Tobie nie ma.
|
|
|
|