głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika heyday

Właśnie pomogłeś. Nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogłeś. Teraz odejdź  proszę. Zostaw mnie samą. Odejdź  zanim do końca rozwalisz mój świat.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Właśnie pomogłeś. Nawet nie wiesz jak bardzo mi pomogłeś. Teraz odejdź, proszę. Zostaw mnie samą. Odejdź, zanim do końca rozwalisz mój świat.

Dobrze gdzieś mieć kogoś. Choćby po to  by było komu opowiedzieć historię dnia  który właśnie z tego powodu warto było przeżyć.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Dobrze gdzieś mieć kogoś. Choćby po to, by było komu opowiedzieć historię dnia, który właśnie z tego powodu warto było przeżyć.

Palenie stało się moim ulubionym zajęciem. To tak  jakby mieć przy sobie przyjemność na zawołanie. Nic dziwnego  że rodzice palą. To część mojej osoby  która godzinami polerowała biżuterię i rozczesywała włosy  aż skóra na głowie była podrapana. Teraz co dwie minuty zapala papierosa  żeby później precyzyjnie zduszać niedopałki. Okazało się  że byłem palaczem od zawsze  tyle że po prostu nie miałem papierosów.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Palenie stało się moim ulubionym zajęciem. To tak, jakby mieć przy sobie przyjemność na zawołanie. Nic dziwnego, że rodzice palą. To część mojej osoby, która godzinami polerowała biżuterię i rozczesywała włosy, aż skóra na głowie była podrapana. Teraz co dwie minuty zapala papierosa, żeby później precyzyjnie zduszać niedopałki. Okazało się, że byłem palaczem od zawsze, tyle że po prostu nie miałem papierosów.

Słyszałam bicie swojego serca  smutne echo uderzeń. Pomyślałam  że to dźwięk samotności.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Słyszałam bicie swojego serca, smutne echo uderzeń. Pomyślałam, że to dźwięk samotności.

Nie przewrócę się  nawet się kurwa nie potknę.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Nie przewrócę się, nawet się kurwa nie potknę.

Wierzyliśmy  że miłość może trwać wiecznie. Ale tak nie jest. Miłość to swobodnie płynąca energia  która przychodzi i odchodzi kiedy jej się to podoba. Czasami zostaje na całe życie  czasami sekundę  dzień  miesiąc  rok. Więc nie bój się odsłonić  kiedy cię ogarnie. Nie dziw się też  kiedy odejdzie. Ciesz się  że miałeś okazję jej doświadczyć.

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Wierzyliśmy, że miłość może trwać wiecznie. Ale tak nie jest. Miłość to swobodnie płynąca energia, która przychodzi i odchodzi kiedy jej się to podoba. Czasami zostaje na całe życie; czasami sekundę, dzień, miesiąc, rok. Więc nie bój się odsłonić, kiedy cię ogarnie. Nie dziw się też, kiedy odejdzie. Ciesz się, że miałeś okazję jej doświadczyć.

Choć tęsknię za Tobą  to nie chcę  by wracało choć niewiele z nas zostało

love_krowe dodano: 22 kwietnia 2014

Choć tęsknię za Tobą, to nie chcę, by wracało choć niewiele z nas zostało

Dla mnie byliśmy w układzie. Tak. Układ. To chyba najlepsze słowo. Nigdy nie byliśmy w związku. Spotkałem ją  dobrze mi się z nią rozmawiało  czułem się przy niej bezpiecznie  czułem łączącą nas nić porozumienia. Przytulaliśmy się  całowaliśmy się  mieliśmy seks. Bliskość fizyczna dla ludzi bez zobowiązań nie jest zobowiązująca. Powstała więź  tyle  że bez przywiązania. Ona nie może mnie zranić porzuceniem i odejściem. Ja nie złożyłem jej żadnych obietnic i odchodząc  nie muszę mieć poczucia winy. Mam z nią układ. Nie związek. Układ jest z natury hedonistyczny  nie ma w nim odpowiedzialności. I mało jest w nim zaufania. Po chwili zdałem sobie sprawę z paradoksu tej sytuacji. Nie było w moim życiu żadnej innej kobiety  której ufałem bardziej niż Joannie. Mimo to nigdy nie dążyłem do bycia w związku z nią.

love_krowe dodano: 21 kwietnia 2014

Dla mnie byliśmy w układzie. Tak. Układ. To chyba najlepsze słowo. Nigdy nie byliśmy w związku. Spotkałem ją, dobrze mi się z nią rozmawiało, czułem się przy niej bezpiecznie, czułem łączącą nas nić porozumienia. Przytulaliśmy się, całowaliśmy się, mieliśmy seks. Bliskość fizyczna dla ludzi bez zobowiązań nie jest zobowiązująca. Powstała więź, tyle, że bez przywiązania. Ona nie może mnie zranić porzuceniem i odejściem. Ja nie złożyłem jej żadnych obietnic i odchodząc, nie muszę mieć poczucia winy. Mam z nią układ. Nie związek. Układ jest z natury hedonistyczny, nie ma w nim odpowiedzialności. I mało jest w nim zaufania. Po chwili zdałem sobie sprawę z paradoksu tej sytuacji. Nie było w moim życiu żadnej innej kobiety, której ufałem bardziej niż Joannie. Mimo to nigdy nie dążyłem do bycia w związku z nią.

Napisałeś  być może mi się wydawało  spojrzałaś wtedy w moja stronę i sam zawiesiłem się przez chwile na Twoim spojrzeniu.  Ja wówczas pomyślałam  czy zbyt szaleńcze jest powiedzieć  że przez kilka sekund zdołałam pokochać czyjeś spojrzenie?

zakochanawnimx3 dodano: 19 kwietnia 2014

Napisałeś "być może mi się wydawało, spojrzałaś wtedy w moja stronę i sam zawiesiłem się przez chwile na Twoim spojrzeniu." Ja wówczas pomyślałam, czy zbyt szaleńcze jest powiedzieć, że przez kilka sekund zdołałam pokochać czyjeś spojrzenie?

Niezmiernie miło by było gdybyś wyszedł z mojego umysłu i przestał mącić przestał kręcić przyprawiać mnie o zawroty głowy byłoby cudownie gdybyś się zatrzymał przestał biec i deptać resztki zdrowego rozsądku który trzymam na czarną godzinę.Byłabym Ci wdzięczna gdybyś odstąpił mnie choć na metr byś nie przypominał o sobie zapachem perfum nie zmuszał mnie do chodzenia w miejsca gdzie żaden dotknięty przez nas kąt odpycha z nas nienawiścią i kuje w oczy rzucając raz po raz te pierdolone wspomnienia emocje radość i łzy.Mógłbyś w końcu wyprowadzić się na dobre z mojego domu wstać z łóżka spakować swoje rzeczy i wyjść tymczasem pościel nadal ciepła w łazience potykam się o ubrania w całym domu roznosi się Twój głos wsiąkam tym brudem na który mówią miłość miłość o którą się zataczam rozbijam która przywołuje mnie o mdłości a przecież podobno taka piękna bywa.Podziękowałabym gdybyś oddał mi to życie które prowadziłam zanim stanąłeś mi na drodze. shony

zakochanawnimx3 dodano: 19 kwietnia 2014

Niezmiernie miło by było gdybyś wyszedł z mojego umysłu i przestał mącić,przestał kręcić,przyprawiać mnie o zawroty głowy,byłoby cudownie gdybyś się zatrzymał przestał biec i deptać resztki zdrowego rozsądku,który trzymam na czarną godzinę.Byłabym Ci wdzięczna gdybyś odstąpił mnie choć na metr,byś nie przypominał o sobie zapachem perfum,nie zmuszał mnie do chodzenia w miejsca,gdzie żaden dotknięty przez nas kąt odpycha z nas nienawiścią i kuje w oczy rzucając raz po raz te pierdolone wspomnienia,emocje,radość i łzy.Mógłbyś w końcu wyprowadzić się na dobre z mojego domu,wstać z łóżka,spakować swoje rzeczy i wyjść,tymczasem pościel nadal ciepła,w łazience potykam się o ubrania,w całym domu roznosi się Twój głos,wsiąkam tym brudem,na który mówią miłość,miłość,o którą się zataczam,rozbijam,która przywołuje mnie o mdłości,a przecież podobno taka piękna bywa.Podziękowałabym gdybyś oddał mi to życie,które prowadziłam zanim stanąłeś mi na drodze./shony

'Nie mam siły'   po raz kolejny powtarzam sobie siedząc w kącie pokoju przy szeroko otwartym oknie. Wargi zagryzione do krwi a ślady na nadgarstkach widoczne po paznokciach.   Ile jeszcze tak dam radę? Ile jeszcze wytrzymam znosząc to wszystko? Ile? Kolejne dni i kolejne noce w których grunt odsuwa się z pod stóp. Tracę kontrolę i nie wiem już gdzie mam stanąć tak by w końcu czuć że mogę żyć. Że jeszcze potrafię. A może już nie potrafię? Może tak miało być i tu gdzieś po drodze nagle wszystko miało się skończyć. Moja historia   może Ona miała tak szybko dobiec końca? Może. Ale czy na pewno?   Znowu płaczę  znowu zagryzam do krwi wargi które już wcześniej zniesmaczone były krwią. Znowu paznokciami przejeżdżam po skórze ze złości na samą siebie. Znów krzywdzę siebie za kogoś. Znowu we mnie leży ta wina   że nie jestem taka jaka być powinnam. Znowu widzę problem tylko we Mnie inni chyba też zaczęli go dostrzegać. I znowu coś rozrywa mnie od środka czyżby to nienawiść?

zakochanawnimx3 dodano: 19 kwietnia 2014

'Nie mam siły' - po raz kolejny powtarzam sobie,siedząc w kącie pokoju,przy szeroko otwartym oknie. Wargi zagryzione do krwi,a ślady na nadgarstkach widoczne po paznokciach. - Ile jeszcze tak dam radę? Ile jeszcze wytrzymam znosząc to wszystko? Ile? Kolejne dni,i kolejne noce,w których grunt odsuwa się z pod stóp. Tracę kontrolę,i nie wiem już,gdzie mam stanąć,tak by w końcu czuć,że mogę żyć. Że jeszcze potrafię. A może już nie potrafię? Może tak miało być,i tu gdzieś po drodze,nagle wszystko miało się skończyć. Moja historia - może Ona miała tak szybko dobiec końca? Może. Ale czy na pewno? - Znowu płaczę, znowu zagryzam do krwi wargi,które już wcześniej zniesmaczone były krwią. Znowu paznokciami przejeżdżam po skórze,ze złości na samą siebie. Znów krzywdzę siebie za kogoś. Znowu we mnie leży ta wina - że nie jestem taka,jaka być powinnam. Znowu widzę problem tylko we Mnie,inni chyba też zaczęli go dostrzegać. I znowu coś rozrywa mnie od środka,czyżby to nienawiść?
Autor cytatu: bezznakumiloscii

W czym popełniam błąd? Co jest ze mną nie tak? Jestem aż tak zła  że nie mogę być szczęśliwa? Ten promienny uśmiech nie może widnieć u mnie na twarzy przez cały czas? Już nie mam sił po raz kolejny zaczynać wszystkiego od nowa.

estate dodano: 19 kwietnia 2014

W czym popełniam błąd? Co jest ze mną nie tak? Jestem aż tak zła, że nie mogę być szczęśliwa? Ten promienny uśmiech nie może widnieć u mnie na twarzy przez cały czas? Już nie mam sił po raz kolejny zaczynać wszystkiego od nowa.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć