 |
|
"Leć, zostaw to podłe miasto, dawne życie, codzienność, wciąż te same szare dni.
Odnajdź w sobie ukryte skrzydła i fruń.
Fruń tam, aż po horyzont, ponad góry i doliny, złap w końcu ster, ster własnego życia i odnajdź w sobie sens Twojego istnienia.
Dotknij słońca, tego co pozornie niemożliwe, łam wszelkie granice i nie zapominaj, że to właśnie Ty jesteś panem własnego życia !"
|
|
 |
|
"Nie ma nic gorszego niż człowiek, który się czegoś spodziewa...I którego nic nie spotyka."
|
|
 |
|
"Gdyby tylko ludzie mówili sobie nawzajem to, co naprawdę myślą."
|
|
 |
|
"Rzeczy, których chcesz, przychodzą zawsze, tylko z lekkim opóźnieniem, zawsze trochę później, zawsze lekko niekompletne. Tak samo dzieję się z rzeczami, których bardzo nie chcesz. A czasami, czasami rzeczy których bardzo chciałaś, przychodzą za późno, wtedy gdy już ich kompletnie nie chcesz."
|
|
 |
|
"Trzeba być cierpliwym, a wszystko się zmieni na lepsze."
|
|
 |
|
"Żyj po swojemu. Niektórzy będą cię nienawidzić, inni kochać, większość nie będzie miała zdania. Wszystko zależy od ciebie."
|
|
 |
|
"Niemniej jednak życie jest przyjemne, życie jest znośne. Wtorek następuje po poniedziałku, potem jest środa. Myśli obrastają w słoje. Osobowość krzepnie. Proces wzrastania łagodzi ból. Wdech i wydech, wydech i wdech przy narastającym pomruku i energii. (...) Jak prędko płynie strumień od stycznia do grudnia! Porywa nas nurt spraw tak dobrze znanych, że nie rzucają już cienia. Płyniemy, płyniemy..."
|
|
 |
|
"Czasem boisz się uwierzyć, że spotkało Cię coś wspaniałego."
|
|
 |
|
"Uczucia nie znikają tylko dlatego, że wszystko skończone."
|
|
 |
|
Wsłuchuję się przez moment w krople deszczu, stukające o parapet i przymykam oczy i widzę swoje małe, maleńkie serduszko, które tak ochoczo chciałoby biec prosto do Jego łóżka. Uśmiecham się, coraz to szerzej i szerzej. Zastygam w bezruchu i niczego, nikogo tak mocni nie pragnę jak właśnie Jego obecności, Jego osobowości, charakteru, Jego oczu, Jego serduszka, Jego duszy - rozpływam się nad moim własnym Szczęściem, Niebem.
|
|
 |
|
Moje życie nigdy nie było dobre, nie było idealne. Nie umiałam się z niego cieszyć i nie wiem czy wciąż nie potrafię się z niego cieszyć. Ciągle się właśnie nad tym zastanawiam i nie znajduję żadnego rozwiązania, bo po co? Nie chcę na nowo czuć rozczarowania, że na kimś będzie mi zależeć, a wyjdzie, jak zawsze jedno i to samo, że nastanie chwila zwątpienia, strachu i cisza. Bo odejść jest łatwo. Wystarczy zniknąć, przestać się odzywać, ale czy nie można pomyśleć choć raz o tym co czuje druga osoba? Zastanawiałam się nad tym właśnie, ile dla kogoś mogłabym kiedykolwiek znaczyć, ale po dłuższym namyśleniu dochodzę do wniosku, że nic... Nic, ponieważ zawsze ludzie byli do mnie obojętnie nastawieni. I nie wiem, ile miałabym razy się na kimś przejechać, aby to zrozumieć. Jednakże nie chcę tego więcej przeżywać. Zdecydowanie za dużo było już smutku, łez i tęsknoty.. Zawiodłam się na wielu osobach i nie zaufam. Nie wybaczę, nie odpuszczę, jak za każdym razem to robiłam.
|
|
|
|