 |
|
otworzyła oczy i rozciągnęła się niczym kocur na swoim ogromnym łóżku. nie no dobra, wcale to łóżko nie było ogromne, jednoosobówka, autorka chciała żeby poranek wyglądał niczym w filmie z cameron diaz, która lata w samej bieliźnie po domu czy z salmą hayek, czarnowłosą pięknością. zbiegła na dół w rozkloszowanej piżamie i zabrała się za robienie kawy. oczywiście w jej głowie nie było nikogo innego jak jego. nawet mieszanie kawy kojarzyło jej się z mieszaniem w głowie. skubany, nieźle mieszał. zachichotała pod nosem i spojrzała za okno. jak zwykle. padało. nadal nie odzywał się do niej, była jego zabawką. wiedziała o tym, ale mogła być jak najbardziej poniżana byleby tylko nie opuszczał jej. mimo wszystko, zrobił to. czekała nadal, a może miała nadzieję, a może wiedziała, że w końcu znów pojawi się w jej życiu. powycierała ścierką rozlane krople wokół kubka i rzucając nią wyszła z kuchni. /redsoxpugie
|
|
 |
|
Nie mów o szmatach, skoro sam jesteś męską wersją dziwki.
|
|
 |
|
żegnaj plusiku, miło było - szkoda, że nie mogę ot tak powiedzieć tego do ciebie frajerze./rsp
|
|
 |
|
zrozumiałam. wybrałeś życie imprezowicza i męskiej dziwki. teraz nadszedł czas pogodzenia się z tym. /rsp
|
|
 |
|
raczej jest niemiło i niesympatycznie.
|
|
 |
|
moim zdaniem siedem cudów świata to: zobaczyć, usłyszeć, kochać, spróbować, dotknąć, poczuć i śmiać się. /demoty
|
|
 |
|
' miałeś nie jarać! ' - wydarłam się, wchodząc do mieszkania w których siedział z kumplami. spojrzał na mnie od niechcenia i zaczął coś marudzić pod nosem. stałam, patrząc na stół zawalony trawą, bletkami i innymi pierdołami. ' ogarniesz się, czy mam to kurwa za Ciebie zrobić?' - nadal krzyczałam. wstał, rzucając na stół zapalniczkę. ' daj mi kurwa spokój i spierdalaj ' - przeliterował, wpatrując się we mnie zaćpanym wzrokiem. nie zwracająć uwagi na kolegów, którzy przypatrywali się całej sytuacji wyjebałam mu z całej siły w ryj, po czym dodałam: ' żadne spierdalaj. tak sobie mów do pierwszej lepszej szmaty, nie do mnie '. stał zszokowany, nie potrafiąc powiedzieć słowa. kumplom zrobiło się głupio, i wstali by wychodzić. wzięłam kurtkę i powiedziałam ' nie, nie zostańcie. to ja wyjde, z tego burdelu kurwa', po czym trzasnęłam drzwiami i wyszłam, czując na sobie Jego wzrok przepełniony nienawiścią. || kissmyshoes
|
|
antra dodał komentarz: do wpisu |
27 października 2011 |
|
|