 |
|
"Chyba zbyt często bywam zbyt zimny
Choć podobno mam coś, czego nie ma nikt inny" Bisz
|
|
 |
|
"Ty nie wal focha tylko się ogarnij
Nie żyjemy przecież w pierdolonej Narni" - Bisz
|
|
 |
|
Szeroko otwartymi oczami spoglądała na niego. Była spłoszona. Nerwowo naciągała bordowy sweter na dłonie. Cicho podszedł. Stykali się prawie nosami, łącząc swe oddechy w jedność. Zmieszana spoglądała co chwilę na jego usta i oczy. Odruchowo zagryzła wargę, miała ochotę na skosztowanie jego pełnych ust. Wierzchem dłoni musnął jej policzek. Zadrżała. Wyglądała tak bardzo niewinnie i krucho. Zaróżowione policzki dodawały je uroku. Specjalnie się z nią droczył. Niby to przypadkiem dotykał czubka jej nosa. Nie wytrzymała. Wspięła się na palce i wpiła w jego usta. Kurczowo obejmowała go za szyję zaciśniętymi piąstkami. Czuła jak się uśmiecha i co raz silniej zaciska dłonie na jej tali.
|
|
 |
|
Bo jak dwoje ludzi się kocha, to i tak, prędzej czy później zaczynają się ranić.
|
|
 |
|
jedna sekunda zmieniła milion następnych.
|
|
 |
|
Lubię patrzeć na świat przez zieloną szybkę, spełniam trzy życzenia, bo zjadłem złotą rybkę.
|
|
 |
|
Dzisiaj mnie kochasz, jutro nienawidzisz, Dzisiaj mnie pragniesz, jutro się wstydzisz .
|
|
 |
|
Połamane kwiaty, które żyją samotnie, każdego z nas wiatr kiedyś dotknie.
|
|
 |
|
Próbuję zapomnieć, ale jak mam to zrobić, skoro w tylu miejscach zostawiliśmy kawałek wspomnień.
|
|
 |
|
Jeden problem mniej, jeden problem więcej, jeden zwykły dzień, zamienia w kamienie serce. // Diox
|
|
 |
|
I krzyczę weź mnie ratuj kiedy patrzysz w moje oczy, ale nie chcesz tego słyszeć nic nie mówisz i odchodzisz. // Bonson
|
|
 |
|
nikt i nic nigdy nie zmieni tego jak jest, wiesz ? nic, nikt nie przewinie czasu wstecz.
|
|
|
|