 |
|
oczy przemawiające światopoglądem różnym od mojego, ... zawierające cały mój świat.
|
|
 |
|
jednym słowem? pustka. dokładniej? pustka - coś, co usilnie staram się zdefiniować i czego próba za każdym razem wgniata moje serce w mostek. zaprosiłam ją. za dużą ilością czasu wysłałam jej krótkie zaproszenie w delikatnej kopercie, pachnącej jego perfumami, jakby uwydatniając to, czego tak cholernie mi tego wieczoru brakuje.
|
|
 |
|
kocham Ją. pomimo wszystkich sprzeczek i fochów, które w moim wykonaniu potrafiły trwać tydzień. pomimo zakazów lub powrotu do domu o północy. pomimo Jej nadopiekuńczości i przeogromnej troski. pomimo tego, że potrafi nieźle zajść za skórę lub narzucić mi szlaban w ciągu lata. pomimo, że zapomina się i zalewa mi kawę do końca, nie zostawiając miejsca na śmietanę. albo docieka z kim przed chwilą rozmawiałam i jak ważny temat miałam, że machnęłam Jej ręką by wyszła z pokoju. mimo wszystko, nigdy nie wybaczę Bogu, gdy Jej nie pomoże i dopuści się, by przegrała walkę z chorobą. bo nie wyobrażam sobie życia bez kobiety, która bezpodstawnie dała Mi serce i zapragnęła zaopiekować się nim ze wszystkich swoich sił. [ yezoo ]
|
|
 |
|
przyszłam pod jego dom, pierwszy raz od roku stałam od niego kilka centymetrów, pierwszy raz od 12 miesięcy spojrzałam mu w oczy. co prawda nasz spotkanie było przyczyną rzeczy, której potrzebowałam a on właśnie ją posiadał. gdy do mnie podszedł miałam ochotę przytulić się do niego i pocałować - tak jak zawsze, kiedy się spotykaliśmy. niestety ograniczeni byliśmy tylko do cześć i głupiego pytania co tam słychać. nasze drogi się rozeszły, nasze życie potoczyło się inaczej niż sobie wyobrażałam. on znalazł sobie dziewczynę, z która prawdopodobnie spędzi resztę życia. a ja głupia, zakochana w nim po uszy czekam z nadzieją, że wróci do mnie i będzie jak dawniej. ta nadzieja mnie zabija, z dnia na dzień jest coraz gorzej. łzy są bardziej słone, a przecież powinno być tylko lepiej... [stawiamnachillot]
|
|
 |
|
Co dnia w głowie tysiąc myśli, jak odwrócić kartę. Jak odwdzięczyć się za to, co zrobili dla mnie. [ Martin JSP ]
|
|
 |
|
Kocham takie leniwe, ciepłe niedziele, kiedy palimy papierosy na balkonie, gadamy o głupotach i jesteśmy całkiem trzeźwi, takie niedziele kiedy nie myślimy o poniedziałku, oglądamy obrzydliwe filmiki,kłócimy się kto był najładniejszy w Skinsach albo łazimy do małego centrum i ku zdziwieniu ekspedientek, które nas znają, kupujemy tylko czekoladę i energetyki, takie niedziele, które zapychamy sobie setkami drobiazgów, wymianami zdań, śmiechem i muzyką, takie niedziele kiedy istnieją tylko Oni, kiedy nie potrzebuje nawet Ciebie.
|
|
 |
|
głupi jest ten, który sam sobie odbiera szanse życia. czucia, bólu, chwil szczęścia i niekontrolowanej złości.
|
|
 |
|
są takie banalne czasowniki, które tak cholernie dużo znaczą
|
|
 |
|
przyznam szczerze, że łatwiej było pisać o tej nieszczęśliwej miłości.
|
|
 |
|
coraz częściej czuję się obca tu.. / maniia
|
|
|
|