 |
|
w głowie wciąż słyszę jednorazowe kocham,
kocham, kocham, kocham, kocham...
|
|
 |
|
Ty Go kochałaś, On Cię rzucił, bądź honorowa - nie proś by wrócił.
|
|
 |
|
Chyba nie liczysz na to, że coś z tego będzie? Miałeś wystarczająco dużo czasu...ale marnowałeś go na nią. Przykro mi.
|
|
 |
|
Głupie serce, czemu wciąż czujesz? Głupie myśli, czemu ciągle krążycie wokół zakazanego tematu? Głupie wspomnienia, czemu wracacie? Głupi rozum, czemu, do cholery, nikt Ci nie słucha?!
|
|
 |
|
Wiele bym dała, by móc obserwować od środka proces powolnej ewolucji serca, ściślej mówiąc - zakochiwanie. Na początku obojetność, następnie zauroczenie i fascynacja, ale z tych wszystkich etapów można się wycofać bez stosunkowego bólu. Potem dopiero osiąga się ten stan, w którym z każdym zbliżeniem, zarówno fizycznym, jak i psychicznym oddajesz kawałek swojego serca. Ta osoba staje się centrum, ośrodkiem, kimś najważniejszym, kimś, kto ma w posiadaniu część Ciebie.Ból, który następuje po utracie takiej osoby, jest tym straszniejszy, że tracisz nie tylko jego, tracisz też siebie. To co z Ciebie zostaje jest obce, dlatego się gubisz. W końcu nie wiesz już kim jesteś bez kogoś kto miał być... zawsze?
|
|
 |
|
Zniknij. Przepadnij. Nigdy Cię nie było, nie ma i nie będzie.
|
|
 |
|
Nie potrafię wyobrazić sobie kochania kogoś innego.
|
|
 |
|
Dla mnie największymi hardcorami na świecie są ludzie, którzy po rozstaniu i słowach 'zostańmy przyjaciółmi' naprawdę nimi są.
|
|
 |
|
A ona głupia wierzyła, że zniszczone, zdeptane i wypełnione po same brzegi wiotkich ścianek bólem serce, nie będzie w stanie już więcej pokochać.
|
|
 |
|
metoda 'ch*j mnie to obchodzi ' najlepszą by przetrwać na tym świecie.
|
|
 |
|
Jeśli kocha, jeżeli mu zależy, to nie zapomni i wróci.
Jeśli nie - miał wyjebane od zawsze.
|
|
|
|